piątek, 31 marca 2017

Owocowe podkładki

Czasem tak jest, że jakiś przedmiot musi poleżeć miesiąc, dwa, może pół roku, albo rok (a może trochę dłużej ;) ), żeby przyszła pora i natchnienie akurat na niego… Tak było z podkładkami. Przeleżały chyba dwa lata zanim się za nie zabrałam. Kiedyś już próbowałam zrobić podkładki pod kubki, ale zniechęciło mnie to, że lakiery do drewna lub do decoupage kleją się lub rozpuszczają po postawieniu na nich gorącego kubka :(

Motywację znalazłam m. in. dzięki nowemu nabytkowi - w zeszłym miesiącu zdecydowałam się w końcu kupić odpowiedni lakier; jest odporny na bardzo wysokie temperatury i
przeznaczony typowo do żywności (lakier 3V3 do blatów kuchennych). Kosztował majątek (za 1 litr ponad stówkę), ale już wiem, że to inwestycja warta każdej złotówki :)
Jest matowy, delikatny w dotyku i nie klei się (w przeciwieństwie do lakierów do drewna takich jak Vidaron czy Altax – gdy zostawiam przedmioty, np. pudełka jedno na drugim, to czasem potrafią się skleić, nawet pomimo dwu-trzydniowego suszenia). Dodatkowo producent twierdzi, że jest super-odporny na zarysowania, ale tego jeszcze nie przetestowałam ;)



Napisy zaprojektowałam sama w MS Word, czcionki to Lobster Two oraz Ostrich Sans (po polsku homar i struś ;) ), znalazłam je na GraphicsFairy.com
Transfer jest zrobiony na zwykły klej do decoupage. Całość cieniowana farbami akrylowymi, gdzieniegdzie dodałam spękania jednoskładnikowe.



Z podkładek korzystam, ale wkrótce chyba powstaną nowe, bo te nie do końca pasują kolorystycznie do mojego salonu/jadalni ;)

18 komentarzy:

  1. Wyszły super, fajnie, że podzieliłaś się informacją o lakierze. Ja też jestem tego zdania, że na lakierze nie można oszczędzać. Właśnie wyjęłam z pudełka zeszłoroczne jajka dekupażowe i niestety posklejały się ze sobą. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, u mnie też po roku różne rzeczy potrafiły się posklejać... nie raz zniszczyłam sobie prace przez to, że lakier się skleił i płatki lakieru i farby odłaziły od ozdobionej powierzchni... dlatego już teraz nie oszczędzam i kupuję te "lepsze" lakiery :)

      Usuń
  2. Zrobiłaś je w odpowiednim momencie i właśnie tyle miały czekać, by wyszły takie piękne i mogły być trwałe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do takich wniosków doszłam po ukończeniu pracy :) najbardziej cieszy to, że są trwałe; lubię kiedy coś jest praktyczne i wytrzymałe.

      Usuń
  3. Prześliczne podkładki.Świetne wzory wybralas.Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) wzór pochodzi z serwetki.

      Usuń
  4. piękne są!!! i mają w sobie to "coś", że chce się na nie patrzeć i podziwiać! pozdrawiam niedzielnie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cześć Justynko, dziękuję serdecznie za odwiedzinki u mnie ;-) dzięki temu ja mogę poznać Twoją twórczość, rozgościłam się tutaj trochę i zauważyłam mnóstwo ładnych i ciekawych prac. Piękny decoupage wychodzi spod Twoich rąk, interesująco i stylowo łączysz wzór z kolorystyką. W Twoim Trzecim Pokoju jest uroczo, zostaję i obserwuję, jeśli dasz się zaprosić do grona moich obserwatorów, będzie mi niezwykle miło. Pozdrawiam serdecznie i cieplutko :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za odwiedziny i przesłanie pozytywnej energii w postaci miłych słów - naprawdę chce się tworzyć i działać dalej :) pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  6. Justynko, podkładki cudne i to dowodzi, że na piękne rzeczy warto poczekać :) pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  7. taki lakier by mi się przydał, a podkładki są prześliczne:))

    OdpowiedzUsuń
  8. Prześliczne podkładki, wygladają bardzo soczyście.

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne, eleganckie, gustowne podkładki... :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetna informacja odnośnie lakieru, a i o czcionkach i napisach miło było przeczytać. Podkładki wyszły przepięknie!

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytam czytam i jakbym siebie słyszała :-D też miałam kłopot z lakierem który wytrzymałby wysokie temperatury i zgadnij jakim lakierem lakierowałam swój stół sosnowy i który został mi na potem jeszcze do mojego decu? ;-) tak 3v3, bardzo go lubię, zostawia ładną satynową powłokę.
    Mam pytanie do napisów które robiłaś w Word, jak obrócić obraz to wiem, ale nie próbowałam tego z napisanym przez siebie tekstem, bo to dużo zabawy. Masz jakiś trik na to?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, można powiedzieć, że mam "trik" ;) przygotowany w Wordzie tekst kopiuję przez printscreen do schowka, później wycinam w jakimś prostym programie graficznym fragment z tekstem, i zazwyczaj ten fragment przeklejam z powrotem do Worda - wtedy jest to już element graficzny, a nie tekstowy, i dzięki temu łatwiej z niego zrobić lustrzane odbicie :)

      Usuń