piątek, 2 czerwca 2017

Dla Mamy

Dziś - prezent, który wykonałam dla mojej Mamy z okazji Dnia Mamy :) Pudełko-przybornik na różne nitki, igły, nożyczki itp.


Zależało mi, żeby prezent był praktyczny i ładny. I praktyczny wyszedł na pewno :) A jak to jest z tą ładnością? Trudno mi już ocenić - znów za mocno zaangażowałam się w postawione samej sobie zadanie i straciłam dystans...


 Wieczko pudełka jest oklejone serwetką. Przybornik jest dość duży - potrzebowałam prawie całej serwetki.


Dół, środek, spód - wszystko jest pomalowane bejcą w kolorze wenge.


Na wieczku przykleiłam dekor ze sklejki (także jest pomalowany tą samą bejcą). Napis, który widać wykonałam ręcznie, delikatnym pędzelkiem.
Wszystko wykończone jest lakierem do blatów kuchennych - ma on wyższą odporność na zarysowania, a ze względu na przeznaczenie pudełka myślę, że to jedyny słuszny lakier.


Dookoła dekoru namalowałam drobne kreski - kojarzyły mi się z szyciem :) poza tym uznałam, że ładnie podkreślą kompozycję na wieczku i dedykację.
Nożyczki na wieczku to metalowa dekoracja, przyklejona oczywiście na klej Magic.


W środku - żeby nie było zbyt ciemno i pusto - dodałam element z tektury-beermaty. Wycięłam prostokąt i wybrałam motyw z resztek serwetki - tak, żeby nawiązywał do wzoru z wieczka. Po przyklejeniu do beermaty wykończyłam brzegi farbą akrylową, polakierowałam ten dekor, i przykleiłam do niego kokardkę.


Pamiętam, że pracę nad tym pudełkiem zaczęłam miesiąc przed Dniem Mamy. Czas upływał, zastanawiałam się nad spękaniami, patyną, szablonami, ale finalnie ograniczyłam ilość dodatków. Wiem, że moja Mama jest osobą, która lubi prostotę i funkcjonalność; pełne dodatków i dekoracji przedmioty raczej jej nie pasują.
Starałam się wykonać pudełeczko jak najlepiej - wierzch szlifowałam kilkukrotnie, tak żeby uzyskać jednolitą płaską powierzchnię i usunąć jakiekolwiek zmarszczki z serwetek.


I chyba dlatego, że się tak zaangażowałam straciłam umiejętność obiektywnej oceny... Może gdzieś przesadziłam, może czegoś jest za mało... nie wiem. Wiem tylko, że prezent pochodzi z mojego serca, i niech tak po prostu zostanie :)

Pudełko - ze względu na to, że jest to prezent na Dzień Mamy - zgłaszam w wyzwaniu "Z Uczuciem" na blogu Filigranki. Mam nadzieję, że nie przeszkadza to, że praca jest wykonana w decoupage :) Szczegóły w TYM poście. I banerek:


Ponieważ całość wykonana jest z drewna - i drewno zachowałam, pomalowałam je tylko bejcą i lakierem - pracę zgłaszam także w Art Piaskownicy w wyzwaniu Eko Art - Drewno. Szczegóły TUTAJ, a tu banerek:


Prezent zgłaszam także w wyzwaniu na blogu Ortikk, temat "Dzień Matki". Szczegóły TUTAJ, a tu banerek:


23 komentarze:

  1. Znam to uczucie,kiedy trudno spojrzeć obiektywnie na swoją pracę.Właściwie to na palcach mogę policzyć rzeczy,z których jestem naprawdę zadowolona i bez większych emocji mówię,że "to jest to".
    Twoje dzisiejsze pudełko bardzo przypadło mi do gustu i szczerze powiem,chyba zrobię podobne na swoje przybory do szycia,bo noszę się od dawna,by je wreszcie uporządkować.Wizyty u Ciebie sprawiają,że mam ochotę jak najszybciej powrócić do decoupage:)Bardzo inspirują mnie Twoje prace,a dokładność ich wykonania podziwiam!
    Justynko,życzę Ci miłego weekendu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podobnie :-) myślę, że to sprawka tego, że siedzimy przy swoich pracach te kilka godzin, wgapiamy się w nie i przez to tracimy na obiektywności spoglądając na nie już na końcu. A ktoś zobaczy ją pierwszy raz i powie 'wow!" ;-)

      Usuń
    2. Ada, cieszę się, że masz ochotę powrócić do decoupage - i że mój blog może być inspirujący w taki sposób :)
      Dziękuję za Twój komentarz, myślałam, że tylko ja mogę wskazać zaledwie kilka swoich tworów, o których mogę powiedzieć "to jest to" ;) trafiają się takie prace i sprawiają one naprawdę mnóstwo przyjemności :)

      Usuń
  2. Justynko, pudełeczko jest bardzo ładne i co najważniejsze zrobione z sercem. Ja też tak mam - prawie przy każdej pracy pojawia się dylemat czy to tak naprawdę wyszło dobrze a im dłużej patrzę na swój projekt, tym bardziej wydaje mi się jakiś nijaki. Myślę że to chyba przypadłość każdej osoby, która zajmuje się twórczą pracą.
    Bardzo lubię kolorystykę i motywy tej serwetki, którą tu użyłaś - świetnie oddaje styl retro i klimat paryski - myślę że dla Kobiety - idealna.
    I fajnie wykończyłaś skrzyneczkę, nożyczki od razu naprowadzają na właściwe skojarzenie przeznaczenia - dla mnie super i myślę że Twoja Mamusia też jest nią zachwycona.
    Dziękuję za serdeczne wpisy na moim blogu i życzę Ci pięknego, słonecznego weekendu :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za te słowa :) naprawdę dobrze wiedzieć, że nie jest się samemu z tą przypadłością odbierania własnej pracy jako "nijakiej" ;)
      Cieszę się, że pudełko Ci się podoba :) serwetkę dobrałam właśnie ze względu na motywy kobiece i kojarzące się ze strojami, modą itp.
      pozdrawiam:)

      Usuń
  3. Maluję głównie jasnymi kolorami i staram się żeby cała praca była jasna, ciężko mi się przestawić na ciemne bejce, ale stoją grzecznie i czekają takie jak heban czy orzech ;-) ale jak widzę Twoje już któryś raz malowanie nie najjaśniejszymi przecież kolorami i nakładanymi motywami to mam coraz większa chęć spróbować :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że moje prace mogą inspirować w ten sposób :) Ja z kolei mam często problem, żeby przełamać się i stworzyć coś w bardzo jasnej tonacji - cały czas ciągnie mnie do brązów, ciemnych fioletów itp. Ale kiedy patrzę na np. Twoje prace, to czuję, że coraz bardziej mam ochotę spróbować czegoś pastelowego ;) fajnie tak inspirować się nawzajem :)

      Usuń
  4. Obiektywizm to najtrudniejsza kwestia w wykonywaniu prac - to ciągłe: czy już zostawić, czy może jeszcze trochę coś dodać? ;) Ale pudełeczko wyszło naprawdę pięknie i najważniejsze, że robione z serca - mama to zawsze doceni! :)
    Uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) obiektywizm to najtrudniejsza rzecz, może nawet nieistniejąca, jak kiedyś słyszałam... ;)

      Usuń
  5. Zatem ja bardzo obiektywnie... Gdybym dostała taki w prezencie, byłabym zachwycona. Sama malując porcelanę zmagam się z takimi samymi dylematami. Wciąż mam wrażenie że nie do końca mi to wyszło, że mogłam lepiej, inaczej... Po cichu przyznam się, że mam tylko dwie prace do których sę nie mogę przyczepić. Pozdrawiam Justynko. Pięknie jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kasiu :)
      Znam to uczucie "mogłam lepiej" ;) i też tak mam, że zrobiłam bardzo niewiele prac, do których nie mogę się przyczepić i z których jestem w 100% zadowolona. Ale tak to chyba jest - jak pisała wyżej Inka - to przypadłość ludzi tworzących... ;)

      Usuń
  6. piękne jest! ma w sobie tyle ile potrzeba, najważniejsze, że z serca prezent uczyniłaś! Pozdrawiam i podziwiam kolejną Twoją pracę:))

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny prezent i na pewno wykonany z uczuciem. Dziękujemy za udział w Filigrankowym wyzwaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudowne pudełeczko zrobiłaś!! Śliczny motyw i widać, że włożyłaś w to całe serducho!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Mama pewnie uradowana z tak cudownego prezentu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. śliczne pudełko mama na 100% była szczęśliwa :) dziękujemy za udział w wyzwaniu z Filigrankami

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękna, kobieca skrzyneczka:)dziękuję za udział w wyzwaniu Art-Piaskownicy:)

    OdpowiedzUsuń
  12. piękne pudełko, widać, że włożyłaś w nie serce, a mama z pewnością to docenia :: dziękuję za wspólną zabawę z Filigrankami!

    OdpowiedzUsuń
  13. niesamoita praca, dziekuje za udzial w wyzwaniu blogu "Ortikk"

    OdpowiedzUsuń
  14. Śliczna praca:)Dziękuję za udział w wyzwaniu Art Piaskownicy:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajne pudełeczko. Dziekuje za udział w wyzwaniu Art-Piaskownicy

    OdpowiedzUsuń
  16. Jaki fajny, praktyczny prezent :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...