poniedziałek, 13 listopada 2017

Sówki

...Jeśli chodzi o glinę, najbardziej lubię aniołki. Czemu? Nie wiem :) Zwykle gdy biorę glinę w ręce jej forma jakoś sama dąży do kształtu postaci...
 W decoupage na przykład lubię pudełka.
Czy tylko ja tak mam? :) Pewnie nie... Każdy ma jakąś ulubioną formę albo technikę...

Czasem próbuję przełamać przyzwyczajenia i spróbować czegoś innego - po to, żeby sprawdzić czy w ogóle mi wyjdzie, a także po to, żeby po prostu nauczyć się czegoś nowego :)
Dlatego pewnego razu spróbowałam z sówkami...




Bardzo tęskni mi się do tworzenia - grzebania w decoupage i lepienia z gliny.
Opieka nad Maluszkiem jest czymś niesamowitym, wręcz magicznym ale jednocześnie wymaga mnóstwa czasu... a część mnie ciągle wyrywa się do moich pasji... :)


Ostatnio znów udało mi się znaleźć chwilę na dokończenie lakierowania kilku pudełek (zaczęłam je jeszcze we wrześniu ;)). Mam nadzieję wkrótce znaleźć czas na przygotowanie zdjęć.

Te sówki są ostatnimi pracami, które udało mi się sfotografować przed porodem.


Gdzieś pomiędzy zmianą pieluszek, karmieniem i bujaniem do snu przygotowałam kilka wzorów na torby. Jedną już prawie skończyłam malować :)



Oo! Właśnie Ewunia znów się budzi... Akurat skończyłam wrzucać zdjęcia do tego wpisu...

Pozdrawiam serdecznie, wkrótce postaram się nadrobić swoje blogowe zaległości i odwiedzić Was :)

19 komentarzy:

  1. Tęskniło mi się Justynko za Tobą :)
    Chyba ściągnęłam Cię myślami...
    Sówki to też wdzieczny temat moja piękna mamusiu, cieszę się że je pokazałaś.
    Pozdrowionka dla Was :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Urocze sówki!!! Cieplutko pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  3. Są urocze :) też wdzięczny temat do lepienia z gliny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sówki prezentują się świetnie. Bardzo lubię sówkowe motywy:)
    Ja gliny ciągle się boję... nie mam gdzie wypalać:(
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Też tak mam że anioły mną zawładnęły. Czasami coś innego próbuję zrobić aby przekonać się że umiem :-). Twoje sówki są super. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Twoje sówki bardzo mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Podobają mi się Twoje sówki! Wyglądają jakby były zrobione z czekolady :)
    Dużo zdrówka dla Ciebie i Ewki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Sówki prezentują się świetnie. Ale jest coś rzeczywiście w tych aniołkach i glinie. Czy to w sklepikach, na kramach najczęściej widać aniołki. Tymczasem , proszę bardzo, śliczne sowy. Pozdrówko, również dla Ewuni

    OdpowiedzUsuń
  9. Justynko, urocze słodziaki - piękne kolorki szkliw dobrałaś. Lubię sówki - są sympatycznymi i bardzo mądrymi stworzeniami, zawsze dobrze mi się kojarzą prace z ich motywem :-) Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja je widzę schowane pod jakimś ładnym krzaczkiem w ogrodzie, albo nie... między konarami na drzewie! :) O tak :)
    Albo przed drzwiami wejściowymi... no fajnie Ci wyszły, te sówki!
    Uściski... również dla malutkiej Ewy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale świetne są te sówki!!!! Bardzo fajne kolorki mają :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo przyjaźnie wyglądają:)) Dzióbki im się śmieją:) Znam to uczucie, kiedy trzeba odstawić swoje pasje, ale dzieci szybko rosną:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Przesliczne sowki.Swietne kolory.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Sówki są przeurocze! Kolorystyka super! Bardzo mi się podobają:) ppzdrawiam Was serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudne sówki. Wyglądają jakby kogoś lub czegoś wypatrywały :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Kurcze Kochana wszystko co wychodzi spod Twoich rączek jest śliczne :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Wasze odwiedziny i komentarze :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...