piątek, 19 października 2018

Raczkuję

Moja córeczka z raczkowania przenosi się na chodzenie.
A ja tymczasem raczkuję...
W temacie robienia kartek... - o tym tutaj poniżej, jedne z moich prób.
I w temacie sieci społecznościowych trochę też ostatnio raczkuję ;)

My daughter is trying to walk, she gradually stops crawling...
But I'm crawling...
...Crawling when it comes to card-making - below you can see one of my attempts.
And I'm crawling when it comes to social media ;)


W dalszej części - dołączyłam do zabawy "podaj dalej" i będę szukać chętnych :)




Najpierw dwa słowa o portalach społecznościowych.
Kiedyś nie lubiłam facebooka, teraz mam tam konto...
Nie sądziłam, że będę prowadzić bloga... Prowadzę :)
Jeszcze rok temu nie miałam pojęcia co to Pinterest, teraz chętnie porządkuję tam swoje pomysły i szukam inspiracji...
No i przyszedł czas na Instagram, powoli go sobie rozpracowuję, niektórych z Was już tam znalazłam :) Lub Wy mnie :D Na pasku po prawo dodałam widget, może się spotkamy? ;)

First a few words about social media.
I used to dislike Facebook, now I have an account there...
I didn't think I would have a blog... but now I do have :)
I didn't know what Pinterest was one year ago, now I store and look for new ideas there with great pleasure :)
And the time has come for Instagram, slowly I'm working it out, I've already found some of you there :) or you have found me :D On the right I've added a widget, maybe we'll meet? ;)


Co do kartek - zrobiłam dwie, skromne, na urodziny :)
Za inspirację muszę podziękować dwóm osobom...
Ale to wszystko po kolei :)
Ula K. zamieściła na blogu DIY instrukcje jak wykonać czekoladownik bez wykrojników... i zachciało mi się zrobić coś podobnego :) Ula wykorzystała piękne kwiaty z Bloomcraft (click!) od Uli Jaworskiej, trafiłam tam i znowu się zainspirowałam...
As for the cards - I made two, modest, for birthdays :)
I must thank two bloggers for inspiration...
But first things first.
Ula K. prepared a tutorial how to make a chocolate box without any special punch accessories... I read it and I felt I wanted to create something similar :) Ula used beautiful flowers from Ula Jaworska from Bloomcraft(click!)... I visited the site and I was motivated again...

Karteczki powstały właśnie dzięki materiałom z Bloomcraft. Wydrukowałam elementy - kwiaty i liście, wycięłam je i dodałam to, co miałam u siebie (czyli sizal i papiery). Papiery mam stąd --- click.
I made the cards thanks to Bloomcraft. I printed the elements - flowers and leaves - cut them out and added the papers I had. I found the patterns HERE.




Czekoladownik też zrobiłam :) Tym razem wykorzystałam papiery z Piątku Trzynastego.





https://diytozts.blogspot.com/2018/10/papierowo-czekoladownik-bez-wykrojnikow.html

Muszę przyznać, że - choć moje serce nadal należy do decoupage - praca z papierem też jest przyjemna... no i łatwiejsza - wycinać i kleić mogę kiedy Ewa wieczorem śpi, jeśli się budzi, mogę wszystko "rzucić"... :) Przy lakierach i farbach w decu nie jest to takie łatwe ;) ;)

I must admit that - although I still love decoupage the most - working with paper is pleasant too... and easier - I can cut and stick when Eve sleeps in the evening. If she wakes up I can leave everything... :) Doing the same with varnish and paints isn't so easy ;) ;)

I ostatnia rzecz: Przed wakacjami dołączyłam do zabawy "podaj dalej" na blogu Au-une(click!).
Dziś paczka dotarła, a w niej same cuda :)


Zgodnie z zasadami ja wysyłam teraz paczki (pod polski adres) do dwóch osób - ktoś chętny? :) Dwa miejsca wolne, zapisujemy się w komentarzu :)
Przypominam, że po otrzymaniu paczki uczestnik zobowiązuje się poprowadzić zabawę dalej, u siebie :)

22 komentarze:

  1. Pięknie Ci wyszło to raczkowanie :-) Kartki i czekoladownik wyszły extra . Podziwiam wszystkich , którzy wycinają elementy z większych arkuszy, mnie się to niestety nie udaj tak perfekcyjnie jak Tobie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne prace Justynko, oj chciałabym raczkować tak jak Ty.:) Pozdrawiam milutko.:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję za zaproszenie do odwiedzin.
    Cieszę się, że materiały przeze mnie przygotowane fajnie wykorzystałaś! Korzystaj z materiałów śmiało. Dla zapisanych do newslettera jest sporo grafik dziecięcych 😉
    Ps. Swoją przygodę że scrapbookingiem rozpoczęłam jak byłam w pierwszej ciąży... A wdrażałam się, gdy synek zasypiał wieczorem. Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję za zaproszenie do odwiedzin.
    Cieszę się, że materiały przeze mnie przygotowane fajnie wykorzystałaś! Korzystaj z materiałów śmiało. Dla zapisanych do newslettera jest sporo grafik dziecięcych 😉
    Ps. Swoją przygodę że scrapbookingiem rozpoczęłam jak byłam w pierwszej ciąży... A wdrażałam się, gdy synek zasypiał wieczorem. Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  5. Super sobie radzisz z tym raczkowaniem;-) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Justynko, to raczkowanie świetnie Tobie idzie :)). Oby tak dalej! Chętnie będę oglądała Twoje inne papierowe prace :)) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak to jest raczkowanie, to Ty za chwilkę zaczniesz biegać. Brawo, życzę więc długich dystansów czym prędzej. Podziwiam i pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  8. Myślę, że szybko zaczniesz stąpać pewnie w dziedzinie kartkowej. Karteczki i czekoladownik są delikatne, wysmakowane i pięknie skomponowane. Jedna taka kompozycja stoi sobie przede mną i się do mnie uśmiecha:-) Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję:-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jesteś kobietą renesansu! Wszystko, czego się nie dotkniesz cudnie Ci wychodzi! :D
    Podziwiam karteczki, ale to czekoladownik gra pierwsze skrzypce! Wyszedł Ci naprawdę pięknie! Chyba już to pisałam, ale napiszę jeszcze raz - masz prawdziwy talent w doborze kolorystyki swoich prac ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bajeczne to Twoje kartkowanie. Pięknie wygladają delikatnie i romantycznie. czekoladownik skradł moje serducho. Fantastycznie po prostu. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Justyno jak na raczkowanie to świetnie Tonie idzie :) Właśnie dojrzewam do założenia konta na instagramie.

    OdpowiedzUsuń
  12. To ma być raczkowanie? To profesjonalizm :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Super prace :) Ule inspirują ;) Uwielbiam papiery Uli Jaworskiej :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Cześć Justynko...
    Nie przestajesz mnie zaskakiwać, pozytywnie zaskakiwać...
    Cudownie, że wciąż się rozwijasz, odkrywasz i bawisz tym wszystkim. Pasja to pasja :)
    Twoje raczkowanie, obojętnie w którą zmierzasz stronę, zawsze wychodzi Ci na dobre.
    Mam nadzieję, że i ja już niedługo czymś zaskoczę, chociaż nie będę raczkować w temacie...
    Uściski :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Śliczne to raczkowanie!!! Robienie kartek bardzo wciąga!!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękne te karteczki stworzyłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Przyjemności z raczkowania, no i satysfakcjonujących postępów. Kartki moim zdaniem wcale nie raczkujące, tylko w pełni profesjonalne - bardzo mi się podobają:-)
    Na Insta już Cię zafollowowałam;-) - to jedno z moich ulubionych portali, więc do zobaczenia również tam:-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Oj ależ pięknie wychodzi to Twoje "raczkowanie" Justynko :-))) Cieszę się że próbujesz nowej techniki - efekty są świetne - bardzo mi się podobają wszystkie prace. A te jesienne listeczki urzekły również mnie i zagościły na jednej z karteczek :-))) Trzymaj tak dalej a ja trzymam kciuki za powodzenie!

    OdpowiedzUsuń
  19. Brawo! Pięknie Ci wyszło! Wszystko fantastyczne! Dziękuje za udział w cyklu PAPIEROWO na DIY. Pozdrawiam serdecznie DT DIY MAGDALENA

    OdpowiedzUsuń
  20. Justynko piekne te Twoje raczkowanie karteczkowe! Mysle ze szybko zaczniesz biegać w tej dziedzinie:) dokładnie Cie rozumiem jeśli chodzi o sprawy devoupage przy dzieciach....:) pozdrawiam ciepło !

    OdpowiedzUsuń
  21. Przepięknie Ci to raczkowanie wychodzi, widzę w nim już podnoszenie się na nogi - piękne karteczki :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Wasze odwiedziny i komentarze :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...