Pokazywanie postów oznaczonych etykietą transfer. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą transfer. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 17 sierpnia 2017

Pastelowe prezenty

Dwa prezentowe pudełeczka - wręczone kilka dni temu, więc mogę pokazywać ;) ;)


Jeden z nich to pudełko na prezent ślubny, drugie to podziękowanie dla znajomej fryzjerki.


wtorek, 25 lipca 2017

Czekolada, kawa i wypróbowany przepis na ciasto

Dziś o słodkościach, kawie i... do tego ciasto do kompletu ;)


Ostatni weekend udało nam się spędzić nad morzem, trafiliśmy w IDEALNĄ pogodę - wiatr, słońce, bez deszczu... Wycisnęłam co się dało w ciągu tych niecałych dwóch dni - spacer po plaży wieczorem, spacer do latarni morskiej, po lesie, gofry, lody, wędzona rybka... taki mini-wakacyjny pakiet :) Krótki, ale jakże potrzebny wypoczynek...

Dziś szybciutko - o dwóch zakładkach, metamorfozie słoika i do tego ciasto, które polecam :)

piątek, 16 czerwca 2017

Majowo-czerwcowe różności i przyjemności książkowe

Dziś drugi z postów zbierających różności z maja i czerwca.

Taki poranek mnie dziś zastał... nowa książka (dopiero zaczęłam czytać ale już mi się podoba :)), kawusia i czekające na wykończenie pudełka...
Będzie trochę o książkach - w miesiącach wiosennych przeczytałam ich kilkanaście, ale wspomnę o sześciu, które były według mnie najlepsze :)
Jak komuś nie chce się czytać, to zapraszam do oglądania zdjęć :D prawie same zakładki, czasem lepsze czasem gorsze, jestem ciekawa, czy któraś spodoba się najbardziej ;)

środa, 17 maja 2017

Prezentowo i refleksyjnie...

Dziś chciałabym pokazać prezent, który wykonałam samodzielnie dla kogoś, kogo znam większość swojego życia :)


Kiedy pracuję i tworzę, myślę o różnych sprawach; lubię to uczucie oderwania od codzienności, moje myśli wędrują innymi ścieżkami niż w ciągu np. wykonywania typowych prac domowych. Jestem spokojniejsza, bardziej skłonna do refleksji, mam w sobie więcej optymizmu i pozytywnej energii.
Ten piórnik i zakładka powstały dla Pauliny - poznałyśmy się kiedy miałyśmy 7 lat, pierwszego dnia szkoły podstawowej... Dlatego podczas tworzenia rozmyślałam między innymi o dzieciństwie... :)

Zapraszam do oglądania i krótkiego czytania...

środa, 5 kwietnia 2017

Książka jest niczym ogród, który można włożyć do kieszeni

Różne, różniste zakładki. Niektóre trochę lepsze, niektóre trochę… nie do końca takie jakie miały być ;) ale moje, moje własne, i każda z nich pozwoliła mi na chwilę przyjemności. Jedna z nich to forma eksperymentu – połączenie bejcy i farby na jednej powierzchni (co spodobało mi się na tyle, że jeszcze do tego wrócę).


Cytat na jednej z zakładek – Książka jest niczym ogród, który można włożyć do kieszeni – to chyba mój ulubiony tekst do umieszczania na zakładkach. W pełni oddaje to, co dobra powieść może zrobić z naszym samopoczuciem. Taka książka

piątek, 31 marca 2017

Owocowe podkładki

Czasem tak jest, że jakiś przedmiot musi poleżeć miesiąc, dwa, może pół roku, albo rok (a może trochę dłużej ;) ), żeby przyszła pora i natchnienie akurat na niego… Tak było z podkładkami. Przeleżały chyba dwa lata zanim się za nie zabrałam. Kiedyś już próbowałam zrobić podkładki pod kubki, ale zniechęciło mnie to, że lakiery do drewna lub do decoupage kleją się lub rozpuszczają po postawieniu na nich gorącego kubka :(

Motywację znalazłam m. in. dzięki nowemu nabytkowi - w zeszłym miesiącu zdecydowałam się w końcu kupić odpowiedni lakier; jest odporny na bardzo wysokie temperatury i

wtorek, 14 marca 2017

Wiosenne wieszaki

Dwa wieszaki; długo czekały zanim wpadłam na pomysł jak je ozdobić. A później długo czekały, aż je wykończę. Pierwsze warstwy farby nałożyłam wiele tygodni temu (chyba jeszcze w styczniu), a ostatnią warstwę lakieru... wczoraj :)



piątek, 17 lutego 2017

Cukierkowo

Trzy pudełka w jasnych, cukierkowych kolorach - na przekór ciężkiej mgle, mdłej szarości, smętnym resztkom śniegu, które zaczynają bardzo mnie męczyć...


niedziela, 12 lutego 2017

Książkowo

Wczoraj wypadł jeden z moich ulubionych dni w miesiącu - wyprawa do biblioteki po nowe książki :) W tle na zdjęciach widać efekty.

Uwielbiam takie weekendy... Słoneczko (przynajmniej wczoraj), nikt ani nic mnie nie goni ani ja nikogo i niczego nie gonię, jestem cudownie rozluźniona, w tle gra RMF Classic, pod ręką mam zapas herbatki, i nowe książki do odkrycia. W takie dni jak dziś znajduję mnóstwo wymówek, żeby usiąść i czytać, i łapię się na tym, że co chwila mówię sobie jeszcze tylko jeden rozdział, ten jest taki krótki, tylko skończę i już wstaję... zwykle mija około trzech-czterech takich powtórzeń zanim faktycznie wstanę i na przykład zajrzę, czy obiad się nie przypala  ;)

Zakładka, którą zrobiłam kilka lat temu, już nie pamiętam kiedy; ale jeszcze nigdy jej nie pokazywałam. Tło to serwetka, na serwetce domalowałam trochę kwiatków, kropek itp. Na to zrobiłam transfery (wydruk z drukarki laserowej + klej wikolowy); na koniec oczywiście dużo lakieru.

 W ciągu ostatnich dwóch tygodni mało mnie ciągnęło do decoupage, za to przepadłam w świecie książek.  Kocham chodzić do biblioteki. Lubię
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...