czwartek, 29 listopada 2018

Aurora Borealis

Aurora borealis... Światła Północy...
Czyli zorza polarna...
Taki temat (wyzwaniowy w Szufladzie) zainspirował mnie do sięgnięcia po akwarele :)

The aurora borealis... The Northern Lights...
Such a topic (an art challenge in Szuflada) inspired me to use my watercolors... :)


niedziela, 25 listopada 2018

Tsundoku

Skąd ten tytuł? :) O tym poniżej, dotyczy jednego ze zdjęć.
Why such a title? :) I'll tell you below, it refers to one of the photos.


Zorientowałam się ostatnio, że mam kilka prac do pokazania; zdjęcia czekają na dysku, pudełka w większości już dawno są w rękach nowych właścicieli, ale jakoś... ciągle "coś".
Z drugiej strony - są takie okresy w roku, kiedy zdecydowanie ciężej sięgnąć mi po pędzel i farby, pomysłów brak, ogólnej chęci w sumie do czegokolwiek też... Wtedy cieszę się, że mam schomikowane fotki - motywują mnie, żeby odkurzyć bloga ;)
I've realized that I have some works to show; the photos are waiting on my drive, most of the boxes have gone to their new owners, but somehow... there's always "something."
On the other hand - there are periods during a year that it's so difficult for me to take my brushes and paints, I have no ideas and generally I feel like doing nothing... Then I'm happy I have some stashed photos - they motivate me to dust my blog off ;)

Chciałabym się także pochwalić wygraną Candy na blogu Składzik Zapomnianych Marzeń >>> klikacje i odwiedzajcie :)
Alicji dziękuję za wspaniałą paczkę i za inspirację na babeczki, z przyjemnością spróbuję zrobić muffiny na święta :)


piątek, 16 listopada 2018

Jesienna zaczytana akwarela

... Listopad mija mi wyjątkowo szybko...
Już połowa za nami.
Ewa rośnie, zmienia się, właśnie dotarło do mnie że już prawie od miesiąca sama chodzi i biega :) Jest już na etapie, kiedy upatruje sobie różne rzeczy (np. lampkę, dysk przenośny, pędzel, puszkę z lakierem, solniczkę, tubkę z kremem) i głośno domaga się, żeby jej je podać. Oczywiście nie mogę jej dać takich przedmiotów... co kończy się niezadowoleniem i krzykami... Ech...
Wieczorami -w ramach odpoczynku - czasem udaje mi się coś zmalować. Przez kilka dni powstawała taka praca:


...November is passing extremely fast - at least for me.
...Its half is over...
My Eve is growing, changing... I've just realized it's been about a month since she started walking and running. Now she often looks at something (e.g. a can of varnish, a salt cellar, a lamp, a mobile hard drive, a brush, a tube of cream) and demands it, she wants me to give it to her... Of course I can't give her such things, which usually ends up in her discontent and cries...
In the evenings - to relax - sometimes I try to paint something. I painted this picture for some evenings...

sobota, 10 listopada 2018

Wróżki

Witajcie :)
Dziś chciałabym pokazać pudełeczko z wróżkami. Grafika to ilustracja autorstwa Arthura Rackhama (papier od ITD Collection).
Oraz... zaprosić na moje gościnne wyzwanie na blogu Szuflady, gdzie to pudełko jest jedną z inspiracji :) Na swój gościnny występ zaproponowałam Wyzwanie Skrzydlate.

Hi everyone :)
Today I'd like to show a box with faeries. The picture is an illustration by Arthur Rackham (the paper comes from ITD Collection).
And... I'd like to invite you to my art Challenge in Szudlada, where this box is one of the inspirations. I'm a guest designer there and I decided to present Challenge with wings :)

poniedziałek, 5 listopada 2018

Wymianka :)

Dziś chwalę się! :)
W ramach wymianki dostałam od Ani >>szycieani.blogspot.com<< lalkę dla mojej Ewy :)
Ania szyje cudne rzeczy dla dzieci: misie, lalki, sówki, zajączki, i przeróżne zabawki...

Today I'm showing off ;)
I had a handmade exchange with Ania >>szycieani.blogspot.com<< and I got a doll for my daughter :)
Ania makes wonderful things for children: teddies, dools, owls, bunnies and various toys...

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...