Dziś pierwszy raz od wielu, wielu miesięcy mogłam... usiąść i poczytać książę bez żadnych przerw takich jak płacze, jęki i zrzędzenie. Zanim urodziła się moja córka takie dni – kiedy mogłam po prostu posiedzieć i poczytać (i zjeść coś albo wypić herbatę…) – były częścią mojej codzienności. Była to pewnego rodzaju nagroda po dniu wypełnionym pracą i obowiązkami.
Today for the first time for many many months I’ve been able to… sit and read a book without any interruptions like crying, whining or nagging. Before my daughter was born such days – when I could just sit and read (and eat or drink tea…) – were part of my daily routine. It was a kind of reward after a day filled with work and responsibilities.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą słoiki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą słoiki. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 30 kwietnia 2018
czwartek, 12 kwietnia 2018
Metamorfozy w brązach
Wszystko co chcę dziś pokazać miało wylądować na śmietniku… :) ale zarówno komódkę jak i słoiki przerobiłam na coś praktycznego.
All the things – a chest of drawers and jars - that I want to show today were supposed to be thrown away… :) But I renewed them and transformed into something practical.
All the things – a chest of drawers and jars - that I want to show today were supposed to be thrown away… :) But I renewed them and transformed into something practical.
wtorek, 25 lipca 2017
Czekolada, kawa i wypróbowany przepis na ciasto
Dziś o słodkościach, kawie i... do tego ciasto do kompletu ;)
Ostatni weekend udało nam się spędzić nad morzem, trafiliśmy w IDEALNĄ pogodę - wiatr, słońce, bez deszczu... Wycisnęłam co się dało w ciągu tych niecałych dwóch dni - spacer po plaży wieczorem, spacer do latarni morskiej, po lesie, gofry, lody, wędzona rybka... taki mini-wakacyjny pakiet :) Krótki, ale jakże potrzebny wypoczynek...
Dziś szybciutko - o dwóch zakładkach, metamorfozie słoika i do tego ciasto, które polecam :)
Ostatni weekend udało nam się spędzić nad morzem, trafiliśmy w IDEALNĄ pogodę - wiatr, słońce, bez deszczu... Wycisnęłam co się dało w ciągu tych niecałych dwóch dni - spacer po plaży wieczorem, spacer do latarni morskiej, po lesie, gofry, lody, wędzona rybka... taki mini-wakacyjny pakiet :) Krótki, ale jakże potrzebny wypoczynek...
Dziś szybciutko - o dwóch zakładkach, metamorfozie słoika i do tego ciasto, które polecam :)
sobota, 15 lipca 2017
Metamorfozy z koronką
Ostatnio wzięłam się za przerabianie rzeczy, które kiedyś mi nie wyszły, i które miałam zamiar przerobić, ale ciągle 'COŚ' i nie było kiedy i jak... Ostatnio pokazałam owocową skrzynkę, dziś efekty pracy z woreczkiem, plus do tego decoupage'owy recycling - słoiczki po miodzie. Oba projekty łączy użycie koronki :)
niedziela, 19 marca 2017
Kawy, herbaty? Z mlekiem czy bez? - O odkrywaniu przyjemności z picia kawy
Od zawsze uwielbiam herbatę... Pierwszą poznałam oczywiście czarną, i tej piję najwięcej; później, mniej więcej gdy miałam 20 lat, narodziła się moja miłość do zielonej herbaty, która trwa do dziś. Następnie poznałam herbatę białą i czerwoną.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



