niedziela, 25 listopada 2018

Tsundoku

Skąd ten tytuł? :) O tym poniżej, dotyczy jednego ze zdjęć.
Why such a title? :) I'll tell you below, it refers to one of the photos.


Zorientowałam się ostatnio, że mam kilka prac do pokazania; zdjęcia czekają na dysku, pudełka w większości już dawno są w rękach nowych właścicieli, ale jakoś... ciągle "coś".
Z drugiej strony - są takie okresy w roku, kiedy zdecydowanie ciężej sięgnąć mi po pędzel i farby, pomysłów brak, ogólnej chęci w sumie do czegokolwiek też... Wtedy cieszę się, że mam schomikowane fotki - motywują mnie, żeby odkurzyć bloga ;)
I've realized that I have some works to show; the photos are waiting on my drive, most of the boxes have gone to their new owners, but somehow... there's always "something."
On the other hand - there are periods during a year that it's so difficult for me to take my brushes and paints, I have no ideas and generally I feel like doing nothing... Then I'm happy I have some stashed photos - they motivate me to dust my blog off ;)

Chciałabym się także pochwalić wygraną Candy na blogu Składzik Zapomnianych Marzeń >>> klikacje i odwiedzajcie :)
Alicji dziękuję za wspaniałą paczkę i za inspirację na babeczki, z przyjemnością spróbuję zrobić muffiny na święta :)



Dwa pudełka

Dwa mniejsze pudełka powstawały równolegle.
Herbaciarka z 3 przegródkami powędrowała jako prezent z okazji rocznicy ślubu :)
I was making the two smaller boxes at the same time.
The tea box with three compartments was a gift for a wedding anniversary :)





A ta druga, z jedną różą... będę chciała przeznaczyć ją na cele charytatywne i dlatego leci na aukcję dla Lili :) kiedyś już brałam udział w aukcjach dla Lili. Zapraszam >>>TU<<<. Podlinkowane jest także zdjęcie na prawym pasku bloga - prowadzi do wszystkich aukcji.
Pudełko wystawiłam z konta mojego Adama :) 

And the other one, with one rose... I want to put it on a charity auction for Lila. I've already taken part in auctions for this girl. Go HERE or you can use her photo on the right side of my blog.






Jedno duże

Największe pudło wykonałam na zamówienie. Serwetkę podarłam i przearanżowałam jej elementy na nowo, zdecydowanie nie lubię naklejać serwetki w całości jeśli jej ćwiartki są takie same.
Problemem w takiej sytuacji jest lakierowanie - jeśli nie zrobię tego porządnie, brzegi każdego kawałka serwetki są wyraźne, a to daje nieestetyczny efekt.
The biggest box was made to order. I tore the napkin and rearranged its elements. I don't like sticking a whole napkin when its four parts look the same.
In such a situation there is a problem with varnishing - if I don't do it neatly you can see edges of each part of a napkin, and it doesn't look nice or tasteful.






Tutaj poniżej - zdjęcie pod światło, jak widać brzegów nie widać :) :) kosztowało mnie to trochę czasu i pracy, ale uzyskałam jednolitą powierzchnię.
Here - it's a photo against the light, as you can see you can't see the edges of the elements :) It took me some time but the effect is this plain smooth surface.




Żeby pokazać rozmiar pudełka umieściłam w nim książki... I wtedy na myśl właśnie przyszło mi to słowo - tsundoku. Pochodzi z języka japońskiego i oznacza coś jak "składowanie czytelnictwa"... takie zbieranie książek, odkładanie ich, ale nie zawsze późniejsze czytanie... ;)
Staram się tego unikać, ale nie zawsze mi się udaje. Z książek ze zdjęcia przeczytałam "Love, Rosie" oraz "Nefrytową Szpilkę", natomiast seria z "Cukiernią" nadal czeka :) Dlaczego? Bo czasem mama podrzuci mi coś ciekawego do czytania (wypożyczone z biblioteki, z konkretnym terminem do oddania), albo po prostu nie mam ochoty na konkretny gatunek ;)
I wanted to show the size of the box and that's why I put some books inside... And then I thought about this word - tsundoku. It comes from Japanese and means buying books, keeping them e.g. in a pile, but not reading them... 
I try not to treat books like that, but it's not always possible. I've read two books from the photo above, the rest is waiting. Why? Because my mothere sometimes gives me something interesting (usually books from a library with a limited time to read) or simply I don't feel like reading a given genre :)

A Wam? Zdarza się takie tsundoku? :)
How about you? Does tsundoku happen to you? :)

24 komentarze:

  1. Justyna twoje pudełka jak zwykle zachwycają :) Drugie faktycznie duże jak tyle książek mieści. Candy wspaniałe,sama kilka razy wygrałam i zawsze byłam zachwycona podarunkami.

    OdpowiedzUsuń
  2. No to faktycznie spora skrzyneczka, to ostatnie pudełko! Bardzo mi się podoba Twoje podejście do wykorzystywania serwetek - ja też nie lubię, jak motyw powtarza się i widać od razu, że serwetka została naklejona w całości. Włożyłaś mnóstwo pracy i serca w stworzenie czegoś wyjątkowego, niepowtarzalnego - efekt naprawdę wart jest tego wysiłku!
    Co do książek - dość starannie wybieram lektury i jak już coś mam przeczytać, to zabieram się do czytania i czytam do końca. Czasem dostaję w prezencie coś niezupełnie chcianego ;) - ale też od razu przeglądam i decyduję: albo czytam od razu, albo odstawiam na półkę bez zamiaru czytania. A że nie lubię mieć rzeczy niepotrzebnych, to szybko znajduję nowy domek dla takich "półkowników" :).

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniałe pudełka, a skrzynia całkiem spora.:) Zdarza mi się tsundoku, po części dlatego, że lubię ratować książki przed wyrzuceniem, a i z czasem różnie bywa. Serdeczności Justynko.:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Justynko skrzyneczki są wspaniałe! Piękne, eleganckie, kolorki takie jak lubię na tego typu przedmiotach :)). Chętnie zajrzę na aukcję. To największe pudło jest śliczne! Aż go zazdroszczę :))). Kiedyś miałam tsundoku, ale już wyleczyłam się, chyba... :)). Mnóstwo książek wydałam, a zostawiłam tylko te dla mnie cenne lub ulubione. Gratuluje wygranego candy :). Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Justynko, piękne są pudełeczka! każde inne i każde niepowtarzalne! pozdrowienia zasyłam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Justynko, przepiękne prace nam tu dzisiaj pokazujesz. Każda jedna wygląda wyjątkowo i bardzo stylowo. Podoba mi się kolor bejcy, której użyłaś do malowania tej największej skrzyneczki - co to za kolor??? jeśli mogę zapytać ;-)
    Gratuluję wygranej w candy :-) Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :)
      Jeśli chodzi o kolor bejcy w największej skrzynce - jest to głównie kasztan, firma Dragon (bejca dekoracyjna w puszkach, kupuję ją w marketach budowlanych). Dlaczego "głównie"? Miałam jeszcze trochę (dosłownie resztkę) bejcy wenge (tej samej firmy) i po prostu domieszałam te kilka kropel ;)

      Usuń
    2. Dziękuję za podpowiedź, ta mieszanka dała wspaniały odcień - to był bardzo dobry pomysł Justynko :-)))

      Usuń
  7. Piękne pudełka, cudne. Zgadzam się z Tobą, że przearanżowanie serwetki dało świetny efekt i nie widać łączeń, jest perfekcyjnie. Wszystkie pudełka cudne, przepiękne. A z tym pokazywanie starszych prac, też tak mam, że czasem mam większą wenę na tworzenie, a czasem na pisanie. Gratuluję wygranego Candy :-) Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluje wygranego candy u Ali :) szkrzyneczki fantastyczne, przepieknie wyglada taki owalny dekor :) po włożeniu książek widać jakie duże są te pudełeczka :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wspaniałe skrzyneczki wymalowałaś!!! Pięknie się prezentują, mają taki mistrzowski smaczek w sobie. Tsundoku zdarza mi się dosyć często, bo czasami książek mam więcej niż jestem w stanie przeczytać. Pozdrawiam cieplutko:))

    OdpowiedzUsuń
  10. Justynko cudowne są te skrzyneczki , jedna w jedną. Chyba najbardziej spodobała mi się ta na aukcję dla Lilli. Tez nie lubię takich serwetek w ćwiartki, ale nigdy nie wpadłam na pomysł żeby ją tak sprytnie podrzeć . Szacun wielki, jesteś genialna a efekt powala.A takich odłożonych książek to mam całą stertę :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Przepiękne skrzyneczki!!! Cudne motywy! Wspaniale wylakierowane!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne są te pudełeczka. Życzę udanych wypieków :-). Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Unas cajas preciosas y como siempre elegantes y con mucho estilo.
    Saludos

    OdpowiedzUsuń
  14. Przepiękne skrzyneczki! Jedna ładniejsza od drugiej i nie sposób wybrać tę "naj" :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Skrzyneczki rewelacyjne. szczególnie ta ostatnia przypadła mi do gustu. Bardzo dokładnie zalakierowałaś wieko. faktycznie w decoupage to własnie jest najtrudniejsze. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetne skrzyneczki, wszystkie bardzo mi się podobają, ale najbardziej ta duża, z różami na wieczku. Super miałaś pomysł z "poprzestawianiem" elementów, naprawdę znacznie lepiej to wygląda niż naklejenie serwetki w całości, muszę zapamiętać ten patent :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam motyw róż. Jestem romantyczką:) Piękne pudełeczka, każde inne i każde urocze.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Słowa tsundoku nie znałam, co najwyżej sudoku, które bardzo lubię:-) Teraz wiem, że uprawiam tsundoku cały rok, bo kupuję książki, ale zazwyczaj czytam dopiero we wakacje. Skrzyneczki śliczne i dopracowane w każdym detalu. Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Zastanawiając się co lubię w Twoich pracach, myślę, że Ciebie samą. Patrząc na każdą rzecz, jaka powstaje, widać że to kawałek Twojego serca :)
    Przepiękne skrzynki... a Cukiernia pod aniołem jest także i w moim posiadaniu... :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Tsundoku - zdarza mi się. Czasem kupuję, bo w danej chwili mam ochotę przeczytać, a zanim książka przyjdzie ochota się rozwieje, nastrój zmieni... A książka zostaje.
    Czasem, jak teraz, nie mam w ogóle ochoty na czytanie. A książki pojawiają się z różnych okazji. A potem wpadam w ciąg czytania i czytam jedną za drugą, więc zawsze mam nadzieję, że moje składowanie z czasem się rozładuje:-)
    A pudełka przepiękne, bardzo klimatyczne, wspaniały styl!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Wasze odwiedziny i komentarze :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...