piątek, 12 marca 2021

Przerwa

Pokonała mnie codzienność.

Katarki, kaszelki, gorączki, ulewanie, nieprzespane noce (pobudki mam średnio co 2 godziny), pranie, dzidziusiowe papki warzywne*, dziecięce marudzenie, sprzątanie... i moje coroczne marcowe problemy z zatokami...

Jest dużo "mamuuuś" (w przypadku Ewy) oraz "NEEE" (w przypadku Karolka), a jakoś mało mnie 😉😉


I was defeated by my everyday life: runny noses, temperature, coughs, spitting up, sleepless nights (I'm woken up every 2 hours on average), laundry, baby food - vegetable purees, baby fussiness, tidying up and cleaning... and some irritating annual problems with my sinuses... there's lots of  'mummyyy!' and 'neeeeh' in Charlie's case, but there's little of myself ;)


 *a tutaj to się przyznaję - te papki to sobie ułatwiam, pod tym względem jestem leniwa i posiłkuję się słoiczkami😉



Od ostatniego wpisu minęło około 20 dni - dla mnie to potężna, długa przerwa od blogowania.

Jestem tak zakręcona, że ten czas odczuwam jak 5 dni.

Powoli... jakoś... czasami... rękodzielniczo działam. To jedno z moich niewielu kół ratunkowych - pomagają mi się utrzymać na powierzchni, żeby w tej codzienności nie utonąć.

It's been about 20 days since I posted something. It's a very long break for me. I'm so mixed up that those 20 days feel like 5 days for me. I craft... very slowly... somehow... sometimes... It's one of my very few life buoys - it helps me to stay 'alive' and stops me from drowning in my everyday life.

 















A dziś taki post ze schomikowanych, zapasowych materiałów. 

Zakładki decu, wszystkie serwetkowe.

I zestawienie fotek - co czytałam...

 ....od lipca 2020 do lutego 2021.

And today - a post with some 'squirreled' materials. Bookmarks - in decoupage of course, all with paper napkins. And some books - what I read from July 2020 to February 2021.






Przy okazji przypominam o >>książkowej wymiance<< organizowanej przez Anię 😊 dołączyłam do akcji jakiś czas temu, cieszę się, że już mogłam posłać swoje książki w dobre ręce oraz że sama otrzymałam książkowe paczki 🙂

Pozdrawiam serdecznie, 

Mam nadzieję, że znajdę chwilę na odwiedziny w Waszych blogowych zakątkach 🙂

28 komentarzy:

  1. Justynko zakładki są przepiękne :)
    a codzienność ostatnio daje wszystkim w kość wiec się nie przejmuj swoja nieobecnością:) pozdrawiam serdecznie i dużo zdrówka i cierpliwości życzę

    OdpowiedzUsuń
  2. u mnie też właśnie sezon na choroby, niestety:(. Prace śliczne, jakoś to przetrwamy!

    OdpowiedzUsuń
  3. piękne zakładki, a i czytanie cię nie opuszcza mimo wielu obowiązków domowych - pozdrawiam i życzę zdrowia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) tak, czytanie to jednak numer jeden na odstresowanie ;) i wymaga tylko jednej wolnej ręki :D pozdrawiam!

      Usuń
  4. Jak dobrze, że ja mam już etap tych wszystkich papek i pieluch za sobą... chociaż z nastolatkiem też nie jest lekko;) Zakładki są przepiękne, mam pytanie, czym je zabezpieczasz? Sporo książek przeczytałaś, ja w zeszłym roku przeczytałam chyba same kryminały;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:)
      Zabezpieczam lakierem do drewna - kupuję w markecie budowlanym, zwykle Altax i mocniejszy 3V3 do blatów kuchennych:) zawsze nakładam (minimum) około 3 warstw, dzięki temu zakładki wytrzymują długie lata (najstarsza jaką mam mam prawie 10 lat :))

      Usuń
  5. Prześliczne zakładeczki :))). Justynko, tęsknię zawsze za Twoją twórczością i chciałabym oglądać Twoje dzieła częściej, ale doskonale rozumiem, że życie rodzinne jest teraz ważniejsze. Nie przejmuj się przerwami w blogowaniu, takie jest życie, że priorytety się zmieniają. Teraz jest Twój czas dla dzieci. Nic nie jest ważniejsze, bo tego czasu nie da się zawrócić ani powtórzyć. A do blogowania zawsze można wrócić, na rękodzieło i inną twórczość znajdzie się czas... kiedyś :). My tutaj jesteśmy, czekamy. Nawet jak znikniesz na kilka miesięcy, to większość z nas ma Twój blog na swojej liście i od razu będziemy wiedzieć, kiedy wrócisz. Życzę Ci przede wszystkim zdrowia dla Ciebie i Twoich dzieciaczków, spokojnie przespanych nocy! Wszystkiego dobrego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za taki miły komentarz :) tak, teraz przyjmuję że życie rodzinne ma pierwsze miejsce. Ogólnie wychodzę z założenia, że czas z dziećmi jest bezcenny i nigdy się nie powtórzy i dlatego zrezygnowałam z jakiejkolwiek kariery, ile się da wykorzystuję urlopy macierzyńskie i wychowawcze. Przy Ewie dopiero jak skończyła 2 latka poszłam do pracy na dwa popołudnia w tygodniu:) z Karolkiem pewnie będzie podobnie. Najpierw dzieciaki, później cała reszta:)
      Również życzę wszystkiego dobrego:)

      Usuń
  6. Justynko luty i marzec to zawsze zakręcone miesiące, na szczęście szybko mijają. Byle do wiosny :). A dzieci rosną więc niedługo będzie Tobie lżej :)). I nie przejmuj się blogowaniem, są inne ważniejsze rzeczy w życiu. Zakładki są piękne!!! Szczególnie ta z moimi ukochanymi chabrami podoba mi się :).
    Buziaki kochana!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) tak sobie powtarzam: byle do wiosny;)a dzieciaki rosną, obecnie mam wrażenie że Ewa nawet szybciej;D pocieszam się także tym ,że jak Ewa była malutka to też w nocy nie spałam, a teraz o tym ledwo pamiętam... jak Karolek urośnie to pewnie też wspomnienia mi się "wybielą" ;);) buziaki :):)

      Usuń
  7. Justynko, przepiękne zakładki pokazałaś!!! Zawsze z wielką radością czytam Twoje posty i podziwiam wszystkie prace. Ale rozumiem, że z takim małym synkiem i przedszkolną córusią jest ciężko. Rozumiem jak bardzo potrzebujesz rękodzieła i blogowania. Ale skoro dzieci Cię bardzo potrzebują, to odłóż blogowanie na jakiś czas. My Twoje fanki poczekamy. To naprawdę się opłaca. Ja dziś jestem babcią trzech uroczych dziewczynek i każdą możliwą chwilę spędzam z nimi. Czasem jestem tak zmęczona, że nie mam siły na wieczorną kąpiel. Ale słowa "kocham Cię babciu" rekompensują wszystko.
    Wierzę mocno, że przetrwasz ten trudny czas z nieprzespanymi nocami, a później będzie łatwiej. Ściskam Cię i przesyłam moc pozytywnej energii na każdy cięższy dzień i nieprzespaną noc:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za Twoje słowa:) przy czytaniu poczułam się jakbyś na moje plecy otuliła ciepłym kocem... :) (a moje plecy tego bardzo potrzebują, bo z Karolka przylepa i często nie mam wyboru, noszę go;);))
      Och tak, słowa "kocham Cię " połączone z uściskiem małych rączek działają rozbrajająco :) i wynagradzają trud i zmęczenie:)
      Jeszcze raz dziękuję!!!

      Usuń
  8. Me encantan tus marcapáginas, son preciosos.

    OdpowiedzUsuń
  9. Tęsknię za Twoim tworzeniem, bo jest to przestrzeń, która bardzo mnie inspiruje i zachwyca. Wiem, że teraz codzienność zabiera Ci większość czasu i sił, ale spokojnie... to minie! I co ważne - będziesz za tym bardzo tęsknić :) Posyłam Ci dużo dobrej energii, uściski dla Twoich Maluszków i prostą, dobrą radę dla Ciebie - daj sobie pozwolenie na bycie "nieidealną" i ciesz się każdą małą chwilką. Trzymaj się cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo, bardzo dziękuję za Twoje słowa, w szczególności ta rada- żeby nie być idealną - bardzo do mnie trafia (genetycznie jestem perfekcjonistką ;)). Codziennie cieszę się jakąś drobnostką - np. jak dzieciaki się śmieją - bo wiem, że to kiedyś będzie przeszłością... :) pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  10. Ja to mam wrażenie nieustannej przerwy blogowej od jakiegoś roku, cóż, bywa i tak, pozostaje wierzyć, że to kiedyś minie. Blogowanie to ma być przyjemność i tak do tego podchodzę ale, podobnie jak Ty z radością uciekam od rzeczywistości w swoją dłubaninę, tylko do siadania przed komputerem mam wstręt nabyty;-) Cudne zakładki Justynko:-) Pozdrowienia dla Maluchów:-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Justynko cieszę się, że w tym zabieganiu znalazłaś czas na odwiedziny u mnie, bardzo to doceniam, bo wiem ile jest roboty przy takich małych Szkrabach. Na pocieszenie powiem , że każdy dzień przybliża Ci do tak upragnionego spokoju. Kiedyś się to skończy a Ty będziesz się tylko cieszyć odchowanymi dzieciakami. Ja pomału dochodzę do formy i wracam do żywych.
    Zakładeczki zachomikowałaś cudne. Podobają mi się bardzo . Cudne dobrałaś serwetki i tak pięknie je wykończyłaś.
    Pozdrawiam serdeczni i głowa do góry !!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze przeczytać, że Twoje zdrówko ma się coraz lepiej:) dziękuję za Twój komentarz, podziałał na mnie kojąco, czekam na spokój, a po drodze, mimo zmęczenia, staram się cieszyć wszystkimi pozytywnymi chwilami z dziećmi :):) pozdrawiam!

      Usuń
  12. Justynko, ciesz się każdą chwilą z maluszkiem i Ewą. Dzieciństwo z perspektywy czasu szybko mija i dzieci się usamodzielniają, wówczas pozostają miłe wspomnienia.
    Piękne zakładki!!!
    Pozdrawiam Alina

    OdpowiedzUsuń
  13. Wspaniałe zakładki!!! Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Justynko wszystkie zakładki zachwycają, aż trudno by wybrać te naj. Dużo zdróweczka dla całej rodzinki. Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  15. Wspaniałe są Twoje prace :) Pokaż swoje latorośle, Karolek pewnie juz kawał chłopaczka, a Ewunia już chodzi do przedszkola? trzymajcie się wszyscy zdrowo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Tak, Ewcia chodzi do przedszkola, Karolek zaraz kończy 6 miesięcy. Jak mi się uda ich złapać na fotce - co wcale nie jest takie proste :D - opublikuję jakieś zdjęcie ;) pozdrawiam :)

      Usuń
  16. Ach, cudne zakładki! co jedna to piękniejsza!

    OdpowiedzUsuń
  17. Zakładki są śliczne. Fajnie byłoby otrzymać taki prezent.

    OdpowiedzUsuń
  18. Znam dobrze ten młyn :)
    Przepiękne zakładki!!!

    OdpowiedzUsuń
  19. Zakładeczki są przecudowne i cała ich masa. Miło oprzeć wzrok na takich pięknościach. czas spędzony z dzieciaczkami jest bezcenny. Korzystaj więc i nigdzie się nie spiesz. Kiedyś i tak powiesz, że był za krótki, że minął za szybko. Spokojności życzę i zdrowia. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Wasze odwiedziny i komentarze :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...