niedziela, 15 marca 2020

W domu

W domu...
Jestem domatorką, więc siedzenie w domu mi nie straszne 😉 odkąd  (wiele lat temu) znalazłam swoje hobby- rękodzieło - nie znam także słowa "nuda" 😉
Na obecną sytuację staram się patrzeć optymistycznie; wierzę, że damy radę, wierzę, że za rok o tej porze będziemy to wszystko wspominać przy rodzinnym obiedzie... "A pamiętasz jak wszyscy kupowali papier toaletowy?..." 😉
At home... I love being at home, I'm not scared by it ;) since (many years ago) I fond my hobby I haven't used/known the word 'boredom' ;) At present I try to be optimistic; I believe we'll mangae, I believe this time next year we will be sitting together at a table and we'll  be thinking back to these days... 'Do you remember? Everyone bought lots of toilet paper...'

Czasem nachodzą mnie ponure myśli, ale...
Zajmuję się układaniem puzzli z Ewą, włączam coś ciekawego na Netflixie, poczytam coś, wycinam i sklejam karteczki... I odcinam się.
Sometimes gloomy thoughts stike me... but... I do some puzzles with Eve, I watch something on Netflix, I read or I make cards... I tune everything out ;)

... A te bluzki dla Ewuni namalowałam kilka tygodni temu, kiedy jeszcze nie podejrzewałam, że rzeczywistość może wyglądać tak jak wygląda obecnie.
...I painted these blouses for Eve a few weeks ago, when I didn't suspect that the reality would look the way it looks now...




Cudowne jest to, że moja córeczka kompletnie nie zdaje sobie sprawy z tego, co dzieje się na świecie 😀 bawi się i zachowuje tak samo jak zawsze.
Na swój sposób jest to bardzo pocieszające - przy niej łatwo zapomnieć, łatwo żyć tak jak zwykle.
It's wonderful that my daughter completely doesn't realise what's going on in the world :D she plays and behaves as always. It's very comforting in a way - being with her makes us forget, makes us live as always.





Poprzednio malowałam dla niej >>Kicię Kocię. Tym razem jest Kubuś Puchatek i Pszczółka Maja, a raczej jej nowa wersja 😉 Myślę, że większość z nas pamięta 'starszą' rysunkową Maję. Wiem, że nie każdy polubił 'nową' - akurat ja i Ewa nie mamy nic przeciwko niej 😉
Last time I painted >>Kicia Kocia for Eve. This time it's Winnie the Pooh and Maya the Bee, or rather her new version ;) I think most of us remember the 'older' Maya. I know not everyone likes the 'new' version - but Eve and me don't mind her ;)

Źródła moich inspiracji: >>>tu znalazłam Kubusia, a >>tu Maję.
Here are my inspirations: >>>here I found Winnie the Pooh and >>>here: Maya.

Następne koszulki muszą być chyba z Psim Patrolem 😀 Ewa kocha te pieski - ma kilka rodzajów puzzli, które po prostu uwielbia, a w TV nie chce oglądać już nic innego 😉
Probably I'll have to paint the Paw Patrol next ;) Ewa loves these dogs - she's got a few kinds of puzzles with the puppies and she doesn't want to watch anything else on TV ;)







Tu na ostatnim zdjęciu widać jedno z jej ulubionych zajęć... Książeczki, które 'maluje' się wodą i pojawiają się kolory... Oprócz tego Ewa ma swój zestaw farb dla dzieci, a także zestaw stempelków 😊 i zawsze kiedy sięgam po ozdobne dziurkacze (przy robieniu karteczek) Ewa pyta czy też może wziąć kilka... ma swoje ulubione (z kwiatkiem i motylkiem) i dziurkuje kartki dookoła 😄
Here, in the last picture, you can see one of her favourite activities... these are books that you 'paint' with water... Besides, Eve has got her own paints for children and a set of stamps :) and always when I use craft punches (when I make cards) she asks if she can take some of them... she's got her favourite ones (a flower and a butterfly) and she punches sheets of papers around :D

Na te dni życzę nam wszystkim dużo spokoju i zdrówka 😊 damy radę!
I wish everyone lots of peace and calm, I know we'll manage to get through this strange time :)

24 komentarze:

  1. Prześliczne są te koszulki:) Ja też jestem domatorką, ale niestety jadę właśnie do pracy;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Prześliczne malowane koszulki, a Ewa wygląda w nich naprawdę uroczo:-)
    Zamknięcie w domu mi nie straszne, wirusa też się nie boję... ale martwią mnie długofalowe skutki epidemii. To, że w jakiś sposób nas wszystkich dotkną, to nie mam co do tego żadnych wątpliwości, a dla niektórych mogą być naprawdę bolesne. Pożyjemy, zobaczymy...

    OdpowiedzUsuń
  3. ojej, chyba bardziej od tych koszulek zachwyciło mnie to szczęście na Jej buzi! cudowne <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Sama radośc na Ewcie popatrzeć, jak tu się nie usmiechnąć :) Rosnie Ci urocze dziecię, i piękna modelka :) wspaniale prezentuje malowane przez Ciebie koszulki :) A Ty kobieta wielu telentów jestes :) ale to przecież wiesz :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super koszulki, pięknie je prezentuje Ewunia :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. koszulki są świetne, a dzieci takie spokojne i beztroskie, czasami im tego zazdroszczę:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Justynko, pięknie się prezentują Twoje koszulki na tak uroczej modelce! Pozdrawiam Was obie:))

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudowności! Modelka to po prostu urodzona naturalna modelka! :D Bluzeczki oczywiście śliczne, bo motywy urocze, ale tu liczy się wykonanie - na 6+ ! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Justynko cudne ta bluzeczki a modelka chyba najładniejsza z tego wszystkiego. Taka mała Miss. Kochan jest Twoja Ewcia. Masz talent do rysowania to już wiesz i super że go tak fajnie wykorzystujesz.
    Nie wiem co ja bym teraz zrobiła gdyby nie to rękodzieło, ono pozwala przetrwać każdą izolację.
    Pozdrawiam cieplutko i zdrówka życzę dla Was wszystkich.
    Pozdrawiam
    P.S. Wczoraj przez przypadek wysłałam Ci maila ze wzorem . Przepraszam nie był do Ciebie, pomyliłam się :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudowne, urocze są te koszulki, a Ewcia pięknie je prezentuje, tak naturalnie i tak ślicznie w nich wygląda. Pięknie, pięknie i jeszcze raz pięknie. Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wspaniałe bluzeczki! Ja jestem stonowana domatorką,ale z powodu swojej odporności której i brak po przebytej chorobie obecnie biorę leki na odporność i mam od lekarza zakaz wychodzenia z domu ( na spacerki w lesie tak,ale ludzi mam unikać).Mam nadzieję,że to wszystko szybko się skończy i wrócimy do normalności. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Koszulki są niesamowicie piękne, prezentują się cudnie. Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wspaniałe Twoje koszulki z Mają i Kubusiem, ale modelka jest po prostu prześliczna. Damy radę, dzięki pasji, czas szybko nam minie, a potem będzie już tylko lepiej. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ojej, jakie śliczne! Fantastycznie jest umieć zrobić coś tak pięknego niemal z niczego :). Teraz zwłaszcza, w tym trochę skomplikowanym czasie. Zgadzam się z Renyą, że trudniej nam chyba będzie pozbierać się jak to wszystko minie, bo skutki będą długofalowe i na tak wielu obszarach, że nawet nie zdajemy sobie z tego jeszcze sprawy. Ale może jest też trochę pozytywnych skutków - świat trochę się zatrzymał w tym szalonym pędzie, ludzie zaczynają się zastanawiać nad wartościami, nad tym co naprawdę w życiu jest ważne.

    OdpowiedzUsuń
  15. Justynko buzia się sama uśmiecha na widok Ewuni, ta beztroska, radość u dzieci to jest balsam dla duszy :) Śliczna dziewczynka i ma piękne pszczółki od mamusi, bardzo ładnie wyglądają na bluzeczkach :) Justynko napiszę Ci, że ja również jestem domatorką, chociaż lubię podróżować, ale w domu nigdy mi się nie nudzi, wręcz brakuje czasu. Jak się ma swoje zainteresowania, pasje to czas można sobie fajnie zagospodarować i też tak robię. Jednak jest mi smutno i to bardzo jak obserwuję co się dzieje, jak ta cała sytuacja się rozwija. Życzę Wam dużo zdrówka, spokoju i nadziei, dbajcie o siebie, ściskam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Cudnie wymalowałaś koszulki i na Modelce wyglądają wspaniale! Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Wspaniała modelka i cudne zmalowane koszulki. Ewcia to prawdziwe słoneczko.:) Pozdrawiam Was serdecznie.:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Pięknie ci wyszły te koszulki a córeczka jest przeurocza.

    OdpowiedzUsuń
  19. W tak trudnych chwilach ta dziecięca niewiedza i radość jest bezcenna! I fajnie, że masz Justynko takiego radosnego aniołka w domku :))) Mój starszy syn jest już aż za bardzo świadomy, a młodszy wie, że jest wirus, ale chyba tak do końca to nie ogarnia całej sytuacji. My też siedzimy w domu, całymi dniami coś robię by myśli zająć i nawet to działa :)). A swoją drogą to kompletnie nie rozumiem zjawiska wykupywania papieru toaletowego :))))). Justynko bluzeczki śliczne, masz kochana ogromny talent i z przyjemnością zawsze go podziwiam!!!! Buziaki dla Was i dużo zdrówka!

    OdpowiedzUsuń
  20. Pięknie udekorowałaś bluzeczki dla Ewuni!!! Widać na zdjęciach, że rośnie Ci przyszła poważna czytelniczka. Tę zdolność trzeba rozwijać od wczesnych lat. Bawcie się dobrze i miło spędzajcie czas bez zbędnych myśli co będzie i jak będzie. Serdeczności przesyłam dla Was obu:))

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetne koszulki, szczególnie ta z Puchatkiem bardzo mi się podoba, rewelacja :)
    Trzymajcie się zdrowo :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Przecudne są te koszulki!! cudowna Córa, cudowne zdjęcia- jestem zachwycona:)
    trzymajcie się zdrowo, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Wasze odwiedziny i komentarze :) bardzo miło mi, że zaglądacie do mojego Trzeciego Pokoju :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...