Wszędzie wokół w blogowym świecie mnóstwo świątecznych tematów, ozdób, karteczek, prezentów...
A ja - jak co roku - nie umiem Bożego Narodzenia umieścić w swoich pracach.
I tak ogólnie - lubię patrzeć jak inni przygotowują się do tych świąt, lubię widzieć jak ozdabiają domy i choinki, albo kupują prezenty... A ja... stoję obok i podziwiam :)
Dobrze mi z tym :) Co roku czekam tak na święta.
Bardzo możliwe, że to się zmieni kiedy moja córeczka podrośnie i zaczniemy wierzyć w Mikołaja ;)
Everywhere around in the bloggers' world there are so many Christmas decorations, cards, gifts...
I - like every year - somehow can't put Christmas in my works.
Generally I like watching others preparing for this time, I like seeing them decorate thair houses and trees, I like lookig at people buying presents... And me?... I stand nearby and admire :)
I feel ok with this :) Every year I wait for Christmas like this.
It's very possible it'll change when my daughter grows up and we start believing in Father Christmas ;)
Dziś temat jesienno-zimowy - sikorka, trochę śniegu, gałązka głogu (jeśli źle rozpoznałam drzewo, to mnie poprawcie; nie jestem w tym dobra :)).
Pudełeczko trafiło już w ręce nowej właścicielki - Ani z Sowiarni >>klik<< :) Jej praca najbardziej spodobała mi się w moim wyzwaniu w Szufladzie, a to właśnie była nagroda.
Today - some autumn and some winter... a tit, snow, a branch of a hawthorn (if I haven't recognized the tree properly, correct me; I'm not good at it :))
The box has already got to its new owner - Ania from Sowiarnia >>click<< :) I liked her work most in my art challenge in Szuflada, and this was the prize.
piątek, 7 grudnia 2018
czwartek, 29 listopada 2018
Aurora Borealis
Aurora borealis... Światła Północy...
Czyli zorza polarna...
Taki temat (wyzwaniowy w Szufladzie) zainspirował mnie do sięgnięcia po akwarele :)
The aurora borealis... The Northern Lights...
Such a topic (an art challenge in Szuflada) inspired me to use my watercolors... :)
Czyli zorza polarna...
Taki temat (wyzwaniowy w Szufladzie) zainspirował mnie do sięgnięcia po akwarele :)
The aurora borealis... The Northern Lights...
Such a topic (an art challenge in Szuflada) inspired me to use my watercolors... :)
niedziela, 25 listopada 2018
Tsundoku
Skąd ten tytuł? :) O tym poniżej, dotyczy jednego ze zdjęć.
Why such a title? :) I'll tell you below, it refers to one of the photos.
Zorientowałam się ostatnio, że mam kilka prac do pokazania; zdjęcia czekają na dysku, pudełka w większości już dawno są w rękach nowych właścicieli, ale jakoś... ciągle "coś".
Z drugiej strony - są takie okresy w roku, kiedy zdecydowanie ciężej sięgnąć mi po pędzel i farby, pomysłów brak, ogólnej chęci w sumie do czegokolwiek też... Wtedy cieszę się, że mam schomikowane fotki - motywują mnie, żeby odkurzyć bloga ;)
I've realized that I have some boxes to show; the photos are waiting on my drive, most of the things have gone to their new owners, but somehow... there's always "something."
On the other hand - there are periods during a year that it's so difficult for me to take my brushes and paints, I have no ideas and generally I feel like doing nothing... Then I'm happy I have some stashed photos - they motivate me to dust my blog off ;)
Chciałabym się także pochwalić wygraną Candy na blogu Składzik Zapomnianych Marzeń >>> klikacje i odwiedzajcie :)
Alicji dziękuję za wspaniałą paczkę i za inspirację na babeczki, z przyjemnością spróbuję zrobić muffiny na święta :)
Why such a title? :) I'll tell you below, it refers to one of the photos.
Zorientowałam się ostatnio, że mam kilka prac do pokazania; zdjęcia czekają na dysku, pudełka w większości już dawno są w rękach nowych właścicieli, ale jakoś... ciągle "coś".
Z drugiej strony - są takie okresy w roku, kiedy zdecydowanie ciężej sięgnąć mi po pędzel i farby, pomysłów brak, ogólnej chęci w sumie do czegokolwiek też... Wtedy cieszę się, że mam schomikowane fotki - motywują mnie, żeby odkurzyć bloga ;)
I've realized that I have some boxes to show; the photos are waiting on my drive, most of the things have gone to their new owners, but somehow... there's always "something."
On the other hand - there are periods during a year that it's so difficult for me to take my brushes and paints, I have no ideas and generally I feel like doing nothing... Then I'm happy I have some stashed photos - they motivate me to dust my blog off ;)
Chciałabym się także pochwalić wygraną Candy na blogu Składzik Zapomnianych Marzeń >>> klikacje i odwiedzajcie :)
Alicji dziękuję za wspaniałą paczkę i za inspirację na babeczki, z przyjemnością spróbuję zrobić muffiny na święta :)
piątek, 16 listopada 2018
Jesienna zaczytana akwarela
... Listopad mija mi wyjątkowo szybko...
Już połowa za nami.
Ewa rośnie, zmienia się, właśnie dotarło do mnie że już prawie od miesiąca sama chodzi i biega :) Jest już na etapie, kiedy upatruje sobie różne rzeczy (np. lampkę, dysk przenośny, pędzel, puszkę z lakierem, solniczkę, tubkę z kremem) i głośno domaga się, żeby jej je podać. Oczywiście nie mogę jej dać takich przedmiotów... co kończy się niezadowoleniem i krzykami... Ech...
Wieczorami -w ramach odpoczynku - czasem udaje mi się coś zmalować. Przez kilka dni powstawała taka praca:
...November is passing extremely fast - at least for me.
...Its half is over...
My Eve is growing, changing... I've just realized it's been about a month since she started walking and running. Now she often looks at something (e.g. a can of varnish, a salt cellar, a lamp, a mobile hard drive, a brush, a tube of cream) and demands it, she wants me to give it to her... Of course I can't give her such things, which usually ends up in her discontent and cries...
In the evenings - to relax - sometimes I try to paint something. I painted this picture for some evenings...
Już połowa za nami.
Ewa rośnie, zmienia się, właśnie dotarło do mnie że już prawie od miesiąca sama chodzi i biega :) Jest już na etapie, kiedy upatruje sobie różne rzeczy (np. lampkę, dysk przenośny, pędzel, puszkę z lakierem, solniczkę, tubkę z kremem) i głośno domaga się, żeby jej je podać. Oczywiście nie mogę jej dać takich przedmiotów... co kończy się niezadowoleniem i krzykami... Ech...
Wieczorami -w ramach odpoczynku - czasem udaje mi się coś zmalować. Przez kilka dni powstawała taka praca:
...November is passing extremely fast - at least for me.
...Its half is over...
My Eve is growing, changing... I've just realized it's been about a month since she started walking and running. Now she often looks at something (e.g. a can of varnish, a salt cellar, a lamp, a mobile hard drive, a brush, a tube of cream) and demands it, she wants me to give it to her... Of course I can't give her such things, which usually ends up in her discontent and cries...
In the evenings - to relax - sometimes I try to paint something. I painted this picture for some evenings...
sobota, 10 listopada 2018
Wróżki
Witajcie :)
Dziś chciałabym pokazać pudełeczko z wróżkami. Grafika to ilustracja autorstwa Arthura Rackhama (papier od ITD Collection).
Oraz... zaprosić na moje gościnne wyzwanie na blogu Szuflady, gdzie to pudełko jest jedną z inspiracji :) Na swój gościnny występ zaproponowałam Wyzwanie Skrzydlate.
Hi everyone :)
Today I'd like to show a box with faeries. The picture is an illustration by Arthur Rackham (the paper comes from ITD Collection).
And... I'd like to invite you to my art Challenge in Szudlada, where this box is one of the inspirations. I'm a guest designer there and I decided to present Challenge with wings :)
Dziś chciałabym pokazać pudełeczko z wróżkami. Grafika to ilustracja autorstwa Arthura Rackhama (papier od ITD Collection).
Oraz... zaprosić na moje gościnne wyzwanie na blogu Szuflady, gdzie to pudełko jest jedną z inspiracji :) Na swój gościnny występ zaproponowałam Wyzwanie Skrzydlate.
Hi everyone :)
Today I'd like to show a box with faeries. The picture is an illustration by Arthur Rackham (the paper comes from ITD Collection).
And... I'd like to invite you to my art Challenge in Szudlada, where this box is one of the inspirations. I'm a guest designer there and I decided to present Challenge with wings :)
poniedziałek, 5 listopada 2018
Wymianka :)
Dziś chwalę się! :)
W ramach wymianki dostałam od Ani >>szycieani.blogspot.com<< lalkę dla mojej Ewy :)
Ania szyje cudne rzeczy dla dzieci: misie, lalki, sówki, zajączki, i przeróżne zabawki...
Today I'm showing off ;)
I had a handmade exchange with Ania >>szycieani.blogspot.com<< and I got a doll for my daughter :)Ania makes wonderful things for children: teddies, dools, owls, bunnies and various toys...
W ramach wymianki dostałam od Ani >>szycieani.blogspot.com<< lalkę dla mojej Ewy :)
Ania szyje cudne rzeczy dla dzieci: misie, lalki, sówki, zajączki, i przeróżne zabawki...
Today I'm showing off ;)
I had a handmade exchange with Ania >>szycieani.blogspot.com<< and I got a doll for my daughter :)Ania makes wonderful things for children: teddies, dools, owls, bunnies and various toys...
wtorek, 30 października 2018
Choruję
Choruję...
Na co?
Na chęć tworzenia, ozdabiania, malowania... ;)
Ostatnio w nocy śnię o kolorach i wzorach papierów i serwetek...
Gdy obieram warzywa na obiad, myślę o pudełkach, które na mnie czekają...
Podczas sprzątania zastanawiam się co dalej naszkicować, co namalować...
Pomysłów nie brak. Głowa mi od nich puchnie.
Ale czasu... - tak... czasu brak.
Niby jestem teraz "tylko" kurą domową...
Ale bywa, że przeczytanie dwóch stron powieści (bez przerw) graniczy z cudem... ;)
W tym poście pokazuję co takiego powstało w październiku...
Uwaga! Duuuużo zdjęć w tym poście :)
Na co?
Na chęć tworzenia, ozdabiania, malowania... ;)
Ostatnio w nocy śnię o kolorach i wzorach papierów i serwetek...
Gdy obieram warzywa na obiad, myślę o pudełkach, które na mnie czekają...
Podczas sprzątania zastanawiam się co dalej naszkicować, co namalować...
Pomysłów nie brak. Głowa mi od nich puchnie.
Ale czasu... - tak... czasu brak.
Niby jestem teraz "tylko" kurą domową...
Ale bywa, że przeczytanie dwóch stron powieści (bez przerw) graniczy z cudem... ;)
W tym poście pokazuję co takiego powstało w październiku...
Uwaga! Duuuużo zdjęć w tym poście :)
czwartek, 25 października 2018
Pudełeczka
Zaglądam szybciutko...
Pokazuję dwie prace wykonane na zamówienie.
Miałam nadzieję opublikować je wcześniej, ale ten tydzień jest trochę... męczący. Ewa ząbkuje (znów hurtowo) i wyjątkowa z niej maruda ;)
A do tego ta pogoda... Eh.
Nie, nie będę narzekać! :)
Są pozytywne rzeczy. Na przykład to, że w tym tygodniu dotarły do mnie dwie paczki z kreatywnymi zakupami.
Albo to, że mój jesienny anioł otrzymał drugie miejsce w wyzwaniu Art Piaskownicy :)
I'm calling by... ;)
I'm showing two boxes, made-to-order.
I hoped to publish them earlier, but this week has been a bit... tiring. My Eve is teething (again "in bulk") and she's an exceptional complainer ;)
And the weather... Eh.
No, I won't complain! :)
There are positive things. For example - this week two orders (my art shopping :)) were delivered to me.
And my autumn angel got the second place in the challenge in Art Piaskownica :)
Pokazuję dwie prace wykonane na zamówienie.
Miałam nadzieję opublikować je wcześniej, ale ten tydzień jest trochę... męczący. Ewa ząbkuje (znów hurtowo) i wyjątkowa z niej maruda ;)
A do tego ta pogoda... Eh.
Nie, nie będę narzekać! :)
Są pozytywne rzeczy. Na przykład to, że w tym tygodniu dotarły do mnie dwie paczki z kreatywnymi zakupami.
Albo to, że mój jesienny anioł otrzymał drugie miejsce w wyzwaniu Art Piaskownicy :)
I'm calling by... ;)
I'm showing two boxes, made-to-order.
I hoped to publish them earlier, but this week has been a bit... tiring. My Eve is teething (again "in bulk") and she's an exceptional complainer ;)
And the weather... Eh.
No, I won't complain! :)
There are positive things. For example - this week two orders (my art shopping :)) were delivered to me.
And my autumn angel got the second place in the challenge in Art Piaskownica :)
piątek, 19 października 2018
Raczkuję
Moja córeczka z raczkowania przenosi się na chodzenie.
A ja tymczasem raczkuję...
W temacie robienia kartek... - o tym tutaj poniżej, jedne z moich prób.
I w temacie sieci społecznościowych trochę też ostatnio raczkuję ;)
My daughter is trying to walk, she gradually stops crawling...
But I'm crawling...
...Crawling when it comes to card-making - below you can see one of my attempts.
And I'm crawling when it comes to social media ;)
W dalszej części - dołączyłam do zabawy "podaj dalej" i będę szukać chętnych :)
A ja tymczasem raczkuję...
W temacie robienia kartek... - o tym tutaj poniżej, jedne z moich prób.
I w temacie sieci społecznościowych trochę też ostatnio raczkuję ;)
My daughter is trying to walk, she gradually stops crawling...
But I'm crawling...
...Crawling when it comes to card-making - below you can see one of my attempts.
And I'm crawling when it comes to social media ;)
W dalszej części - dołączyłam do zabawy "podaj dalej" i będę szukać chętnych :)
wtorek, 16 października 2018
Decoupage to nie tylko kwiatki
Decoupage to nie tylko kwiatki... ;)
Tym razem - pudełko z motorem.
Decoupage doesn't mean only flowers... ;)
This time - a box with a motorbike.
Tym razem - pudełko z motorem.
Decoupage doesn't mean only flowers... ;)
This time - a box with a motorbike.
piątek, 12 października 2018
Jesienny anioł
Kiedy tworzę najczęściej… jakoś automatycznie dążę do tego, żeby to, co powstaje, było solidne, trwałe, odporne na codzienność i żeby miało jakieś zastosowanie, np. przechowywanie albo organizowanie przestrzeni (pudełko, wieszak, przybornik…).
Jednak są takie chwile, że chcę coś zrobić tak po prostu - dla samego tworzenia.
When I create something most often… somehow automatically I try to make it solid, tough, resistant to everyday life and practical (e.g. meant to store, or organize space – a box, a hanger, a pen holder…).
However, there are moments when I want to create something simply for creating itself.
Jednak są takie chwile, że chcę coś zrobić tak po prostu - dla samego tworzenia.
When I create something most often… somehow automatically I try to make it solid, tough, resistant to everyday life and practical (e.g. meant to store, or organize space – a box, a hanger, a pen holder…).
However, there are moments when I want to create something simply for creating itself.
wtorek, 9 października 2018
Jesienna toaletka
Jak na razie...
Jesień wydaje się być dość znośna ;)
Dziś znów jest ładny, słoneczny dzień.
Taka jesień da się lubić :)
Jakiś czas temu zostałam poproszona o przygotowanie toaletki z konkretnym wzorem - motywem astrów.
For now...
Autumn seems to be quite bearable ;)
Today is another nice, sunny day.
I can like autumn like that :)
Some time ago I was asked to prepare a jewellery/cosmetics box with a specific motif - asters.
Jesień wydaje się być dość znośna ;)
Dziś znów jest ładny, słoneczny dzień.
Taka jesień da się lubić :)
Jakiś czas temu zostałam poproszona o przygotowanie toaletki z konkretnym wzorem - motywem astrów.
For now...
Autumn seems to be quite bearable ;)
Today is another nice, sunny day.
I can like autumn like that :)
Some time ago I was asked to prepare a jewellery/cosmetics box with a specific motif - asters.
poniedziałek, 1 października 2018
Prezenty, prezenty...
Dziś post prezentowy - pokazuję kolejne prace, które wykonałam na zamówienie (oba ślubne jak widać) oraz... przedstawiam wyniki losowania z okazji moich potrójnych urodzin :)
Today a post with gifts... I'm showing more works that I made to order (both for weddings as you can see) and... I'm presenting the results of my three-in-one birthday draw :)
Today a post with gifts... I'm showing more works that I made to order (both for weddings as you can see) and... I'm presenting the results of my three-in-one birthday draw :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)








