poniedziałek, 27 marca 2017

Chce się bardziej

Wszystkiego chce się bardziej w takie dni jak dziś... Słoneczko grzeje cudnie, dzień jest rozkosznie długi, w powietrzu czuć wiosnę. Wszystkiego chce mi się bardziej - bardziej żyć, kochać, działać, tworzyć, a dziś akurat najbardziej chciało mi się... sprzątać :)

Umyłam wszystkie okna i balkon; przy tej aurze to był naprawdę relaks... Tak ogólnie to lubię sprzątać, porządkować, układać, ustawiać, myć i wycierać; oczywiście na wszystko musi być odpowiedni nastrój, a dziś akurat nastrój był doskonały do mycia okien ;)

A oto chustecznik, pierwszy, który zrobiłam od około roku. Przyznam szczerze, że nie jest to moja ulubiona forma do ozdabiania ;)


Na dole jest bejca, na górze serwetka, a po środku wstążka. Zainspirowały mnie

piątek, 24 marca 2017

Właśnie wróciłam z fantastycznej podróży...

.... Urodzinowej podróży, którą zaplanowały projektantki z Art-Piaskownicy. W ramach zabawy blog-hop miałam okazję odwiedzić wspaniałe miejsca i zobaczyć niezwykłe widoki :)

Z okazji ósmych urodzin wszystkiego najlepszego dla Art-Piaskownicy! :) Sto lat, sto lat, niech żyje żyje nam...


Początek wycieczki - którą gorąco polecam - znajduje się w Art Piaskownicy w tym poście.

Po drodze zebrałam elementy hasła:

niedziela, 19 marca 2017

Kawy, herbaty? Z mlekiem czy bez? - O odkrywaniu przyjemności z picia kawy

Od zawsze uwielbiam herbatę... Pierwszą poznałam oczywiście czarną, i tej piję najwięcej; później, mniej więcej gdy miałam 20 lat, narodziła się moja miłość do zielonej herbaty, która trwa do dziś. Następnie poznałam herbatę białą i czerwoną. I wszystkie je mam posegregowane w decoupageowych herbaciarkach, a teraz także w dwóch słoiczkach :)


Przy słoiczkach herbatkowych pierwszy raz eksperymentowałam z Ivory Resin od Pentartu - z niej są wykonane dwie etykietki przyklejone do słoiczków. Teoretycznie powinna się sprawdzać przy odlewach i płaskich elementach, wycinanych i formowanych według potrzeb, ale nie jestem zbyt zadowolona... Sądzę, że zwykła beermata byłaby lepsza w tej sytuacji. Napisy na etykietkach zrobiłam odręcznie.


A jeśli chodzi o kawę... Tak naprawdę zaczęłam ją pić może dwa-trzy lata temu... Przez długi czas (głownie na etapie liceum/studia) wiele osób na moją wzmiankę o tym, że nie przepadam za kawą i jej nie piję, patrzyło na mnie jakbym oświadczyła, że w salonie mam chlewik i trzymam tłustego chrumkającego świniaka - sytuacja nawet całkiem prawdopodobna (przecież każdy ma swoje dziwactwa, no nie?), ale kto o zdrowych zmysłach by się na coś takiego zdecydował?!...
Poza tym kawa nie dość, że miała dla mnie dziwny, gorzki smak (widocznie tylko na takie trafiałam w tamtym okresie), to jeszcze

wtorek, 14 marca 2017

Wiosenne wieszaki

Dwa wieszaki; długo czekały zanim wpadłam na pomysł jak je ozdobić. A później długo czekały, aż je wykończę. Pierwsze warstwy farby nałożyłam wiele tygodni temu (chyba jeszcze w styczniu), a ostatnią warstwę lakieru... wczoraj :)



sobota, 11 marca 2017

O pewnym pudle, o zmianach, o technologii i o tym, że nie zawsze wszystko wychodzi

Uwielbiam bawić się kolorami i dobierać wzory. Wciąż się tego uczę - najczęściej na swoich pracach decoupage, a tym razem także na szablonie bloga. Analizuję, zastanawiam się - dlaczego to nie pasuje do tego? A gdyby połączyć to z tym?... Jak osiągnąć równowagę? Jak nie przesadzić?
Zdaję sobie sprawę, że mnóstwo nauki przede mną. Ale każdy błąd, każda próba, udana lub nie, to kroczek do przodu.

Ostatnio ćwiczyłam dobieranie wzorów i kolorów na pudle, jednym z największych jakie kiedykolwiek zrobiłam.


Spełnia bardzo praktyczną funkcję - odkładam do niego wszystkie rzeczy, nad którymi obecnie pracuję. Do tej pory

niedziela, 5 marca 2017

Prezent gwiazdkowy

W zeszłym roku pod choinką znalazłam malutki cieniutki prezent....a w środku białą kopertę z zaproszeniem na warsztaty do pracowni ceramiki artystycznej.
...Byłam zachwycona :) Wypełniło mnie cudowne uczucie - świadomość, że czeka mnie TWORZENIE, nauka czegoś nowego, kreatywne, twórcze spędzanie czasu...

W styczniu i w lutym byłam na dwóch spotkaniach - na pierwszym lepiłam, na drugim nakładałam szkliwo. Po każdej części moje twory zostały wypalone w specjalnym piecu. Wczoraj odebrałam gotowe prace:

Aniołek

piątek, 17 lutego 2017

Cukierkowo

Trzy pudełka w jasnych, cukierkowych kolorach - na przekór ciężkiej mgle, mdłej szarości, smętnym resztkom śniegu, które zaczynają bardzo mnie męczyć...