wtorek, 23 maja 2017

Złoto, kwiaty i czekolada

Oto mój drugi czekoladownik i kolejne eksperymenty.

Tym razem do działania zainspirował mnie temat "Wiosenne kwiaty" z Eko-Deco.

 Zależało mi na tym, żeby praca była prosta i bez zbędnych elementów - tak żeby stanowiła np. uzupełnienie jakiegoś prezentu.

Zastanawiałam się, czy pokazać tę pracę, przyznam szczerze... ostatnio nie czuję się za dobrze z własną twórczością :(

środa, 17 maja 2017

Prezentowo i refleksyjnie...

Dziś chciałabym pokazać prezent, który wykonałam samodzielnie dla kogoś, kogo znam większość swojego życia :)


Kiedy pracuję i tworzę, myślę o różnych sprawach; lubię to uczucie oderwania od codzienności, moje myśli wędrują innymi ścieżkami niż w ciągu np. wykonywania typowych prac domowych. Jestem spokojniejsza, bardziej skłonna do refleksji, mam w sobie więcej optymizmu i pozytywnej energii.
Ten piórnik i zakładka powstały dla Pauliny - poznałyśmy się kiedy miałyśmy 7 lat, pierwszego dnia szkoły podstawowej... Dlatego podczas tworzenia rozmyślałam między innymi o dzieciństwie... :)

Zapraszam do oglądania i krótkiego czytania...

piątek, 12 maja 2017

O piórniku i motywacji

Mija kolejny miesiąc mojego blogowania i z każdym tygodniem czuję jak bardzo ten wirtualny świat wciąga i inspiruje, zachęca do działania... Nie tylko odkrywam nowe formy, ale także różne wzory i elementy. Dzięki blogom np. zaczęłam pracę z beermatą, odkryłam czekoladownik, a ostatnio sięgnęłam w końcu po papier ryżowy z pracami Alfonsa Muchy, który czekał schowany przez około 4-5 lat... :)


Ostatnio zrobiłam piórnik z jednym z motywów z tego papieru. Część tego, co widać domalowałam :) Zapraszam do oglądania i krótkiego czytania.

poniedziałek, 8 maja 2017

Pierwsze rzeźbione twarze

Dziś - moja nowa, ciągle rozwijająca się miłość... ceramika.



Tytuł odnosi się do moich prób rzeźbienia postaci, więcej w temacie (oraz sesja zdjęciowa) w dalszej części wpisu :)

czwartek, 4 maja 2017

Wiosna... w trochę ciemniejszych kolorach

Maj zaczynam od pokazania kompletu, są to dwa pojemniki.
W zeszłym roku trochę podobny zestaw powstał dla mojej mamy - jako prezent z okazji Dnia Mamy. Mojemu bratu i jego dziewczynie projekt spodobał się na tyle, że poprosili o wykonanie podobnego, ale w ciemniejszej kolorystyce.

 W dalszej części wpisu jest więcej zdjęć a także fotki pokazujące jak (znowu) nieładnie zachowała się sklejka po bejcowaniu...

niedziela, 30 kwietnia 2017

Słodko i kolorowo

Odkąd zaczęłam blogować, zauważyłam, że chętniej próbuję nowych rzeczy, eksperymentuję, staram się robić rzeczy, których do tej pory nie robiłam... :)

Oto jedna z takich prac - czekoladownik. W dalszej części wpisu - więcej zdjęć i lista składników.

czwartek, 27 kwietnia 2017

Dwa pudełka; i kilka słów o wykończeniu prac i wykańczaniu siebie.

Odkryłam, że mam kilka prac do opublikowania, muszę wziąć się do roboty, uporządkować zdjęcia, i zacząć pisać ;)
  
Dziś dwa podobne pudełka, każde z niezbyt oryginalnym napisem "home" :D  Jedno przeszło metamorfozę (zdjęcia "przed" w dalszej części wpisu), drugie tworzone na surowym drewnie. W tym poście przedstawiam także zdjęcia "w trakcie" - jakie babole wyszły na drewnie i jak je zatuszowałam.

wtorek, 25 kwietnia 2017

Liebster Award i kwietniowe spacery

Taką nominację otrzymałam od Inki z bloga http://inka-art1.blogspot.com/  Dziękuję za wyróżnienie mojego bloga, mojej twórczości za „dobrze wykonaną robotę” :)

Cytuję:
"Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę". Po odebraniu wyróżnienia należy odpowiedzieć na 11 pytań od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz od 5 – 11 blogów, które działają od niedawna lub mają mniejszą liczbę obserwujących, tak by też miały szansę zaistnieć w blogowej społeczności oraz zadajesz im swoich 11 pytań. Nie można nominować bloga, z którego otrzymało się wyróżnienie. Zabawa nie jest przymusem”.

Oto zestaw pytań, który otrzymałam od Inki:

sobota, 22 kwietnia 2017

Herbatka z lawendą. Na rozgrzewkę.

Nadal zimno… koniec kwietnia, a ja ciągle wychodzę tylko i wyłącznie w zimowej czapce, szaliku i kurtce, inaczej nie wyobrażam sobie wystawić nawet czubka nosa za drzwi.
Ale! Obiecałam sobie, że nie będę narzekać (my, Polacy, mamy chyba narzekanie zakodowane genetycznie, dlatego tym trudniej nad tym pracować ;) ) i staram się dostrzec pozytywne rzeczy, przykładowo:
1) dzień jest długi – i to tak długi, że jeszcze koło 20:00 jest przyjemnie szaro. Gdy wspominam zimę i ciemności o godzinie 16:00 jest to zdecydowanie powód do radości.
2) jest coraz bardziej ZIELONO. Nie wiem jak Wy, ale często,

wtorek, 18 kwietnia 2017

Doniczki - o jucie, beermacie i zwariowanej pogodzie


Od dawna miałam ochotę na coś z jutą - sznurek, siateczkę, wstążkę... W marcu miałam wyjątkowe natchnienie na zakupy "kreatywne" i "przydasiowe" (no dobra, przyznam, że po prostu mi odbiło, straciłam wszelkie hamulce, i zaszalałam jak chyba jeszcze nigdy...). Nabyłam między innymi właśnie jutowy sznurek i szeroką wstążkę :) Jestem nimi ZACHWYCONA :) Doniczki, które prezentuję to właśnie mój pierwszy twór z użyciem juty.

Są to stare, ocalone od wyrzucenia doniczki. Każda ma trochę inny kształt, ale postanowiłam połączyć je wspólnym kolorem i motywem lawendy.
Powstały jeszcze w marcu; ale jakoś nie

wtorek, 11 kwietnia 2017

O pewnej inspirującej ścianie...


Kawałek moich wspomnień:
Rok 2015, wakacje. Ja i mój Adam stoimy przed:
- ogromnym regałem z farbami w jednym z dużych marketów budowlanych,
- trudnym ostatecznym wyborem kolorów ścian do naszego mieszkania (debata nad kolorami trwała już wtedy od wielu tygodni).

Ja: To może wybierzmy coś bezpiecznego... beż... szary... naturalne, uniwersalne kolory...
Adam: [milczy]
Ja: ?

środa, 5 kwietnia 2017

Książka jest niczym ogród, który można włożyć do kieszeni

Różne, różniste zakładki. Niektóre trochę lepsze, niektóre trochę… nie do końca takie jakie miały być ;) ale moje, moje własne, i każda z nich pozwoliła mi na chwilę przyjemności. Jedna z nich to forma eksperymentu – połączenie bejcy i farby na jednej powierzchni (co spodobało mi się na tyle, że jeszcze do tego wrócę).


Cytat na jednej z zakładek – Książka jest niczym ogród, który można włożyć do kieszeni – to chyba mój ulubiony tekst do umieszczania na zakładkach. W pełni oddaje to, co dobra powieść może zrobić z naszym samopoczuciem. Taka książka

piątek, 31 marca 2017

Owocowe podkładki

Czasem tak jest, że jakiś przedmiot musi poleżeć miesiąc, dwa, może pół roku, albo rok (a może trochę dłużej ;) ), żeby przyszła pora i natchnienie akurat na niego… Tak było z podkładkami. Przeleżały chyba dwa lata zanim się za nie zabrałam. Kiedyś już próbowałam zrobić podkładki pod kubki, ale zniechęciło mnie to, że lakiery do drewna lub do decoupage kleją się lub rozpuszczają po postawieniu na nich gorącego kubka :(

Motywację znalazłam m. in. dzięki nowemu nabytkowi - w zeszłym miesiącu zdecydowałam się w końcu kupić odpowiedni lakier; jest odporny na bardzo wysokie temperatury i