sobota, 19 stycznia 2019

Pocałunek w złocie

Witajcie :)
Dziś pudełko ze sporą ilością złota...
Na wieczku - serwetka z fragmentem obrazu Gustava Klimta "Pocałunek".
Przemalowałam oryginalne tło - dodałam złote "bąbelki".
Hello :)
Todya - a box with a lot of gold...
On the lid there's a napkin with a fragment of Gustav Klimt's painting The Kiss. 
I added some gold "bubbles" to the orginal background.




środa, 9 stycznia 2019

Gram!

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze pod poprzednim postem z pudełeczkami :)  Moje twórcze baterie zostały dzięki Wam porządnie doładowane ;)
Thank you for all your comments under my last post :) My creative batteries have been charged really well thanks to you!

W tym roku także zdecydowałam się dołączyć do aukcji WOŚP :) To już mój trzeci raz, kiedy gram z Orkierstrą.
This year I've decided to join WOŚP charity auctions :) It's the thrid time I've done it.
 

Specjalnie na ten cel zrobiłam chustecznik.
I've made a box for tissues for this purpose.

Wystawiłam także kilka moich starszych prac, które uważam za te "lepsze" ;) ;)
Wszystkie linki znajdziecie w dalszej części posta.
I've put on auctions some of my older works which I consider to be "better" ones ;) ;)
You can find all the links in the post below.

Przy okazji mogę się pochwalić: zostałam jedną z projektantek w >>>Art Piaskownicy :)
Szczegóły poniżej.
And by the way I can boast ;) I've become of the designers in >>>Art Piaskownica :) 
The details are below.


piątek, 4 stycznia 2019

Kolejny roczek

Mija kolejny rok odkąd zdecydowałam się założyć bloga :)


Jest mi dobrze z tym blogowaniem i mam nadzieję, że zostanie tak na długo :D
Niedawno złapałam się na tym, że... codziennie poświęcam choć kilka chwil, żeby zastanowić się - co opublikować, co przygotować, które zdjęcia wybrać... albo co nowego słychać w blogowym świecie, kto w tym tygodniu co ciekawego umieścił ;)

Another year has passed since I decided to set up my blog :)
I feel good with the blogging and I hope it will be like that for a long time :D
Recently I realized... I devote at least a few thoughts to things like what I should publish and prepare in my next post, what photos I might choose... or what's up in the blog world, who showed something interesting... ;)


czwartek, 27 grudnia 2018

Dwie porcje zakładek

Leniwie...
Tak czuję się po świętach...
Czas spędziliśmy na odwiedzinach; cały czas jako goście ;) Nie musiałam dla nikogo gotować, nie musiałam specjalnie sprzątać czy czegoś szykować, i to chyba dlatego tak się rozleniwiłam ;)
 Lazy...
That's how I feel after Christmas...
We spent the time visiting others; all the time we were guests ;) I didn't have to cook for anybody, I didn't have to clean a lot, or prepare anything.... and probably that's why I'm so lazy now ;)


piątek, 21 grudnia 2018

Śnieg... śnieg...

Na naszą równinę - śnieg.
Na każdą mieścinę - śnieg.
Na tłoczek przed kinem
Na ładną dziewczynę - śnieg... śnieg.

To fragment jednej z moich ulubionych polskich zimowy piosenek :) W wykonaniu Anny Marii Jopek i Jeremiego Przybory. Kto nie słyszał niech pędzi na You Tube >>tutaj :)
 The lines come from lyrics of one of my favourite Polish winter songs :) Anna Maria Jopek and Jeremi Przybora sing it together, I recommend to listen to it, eg on You Tube <<here.

Od dawna miałam ochotę ozdobić takie sklejki-zawieszki z ramką; z tematyką typowo bożnonarodzeniową trochę mi nie po drodze ;) i dlatego zdecydowałam się na coś zimowego.
I've wanted to decorate such pieces of plywood with frames for a very long time. I'm not really fond of typical Christmas motifs and that's why I decided to use some winter landscapes.



sobota, 15 grudnia 2018

Przed świętami

Sleigh bells ring, are you listening
In the lane, snow is glistening
A beautiful sight
We're happy tonight
Walking in a winter wonderland...

Słucham :) słucham na okrągło świątecznych, zimowych piosenek.
Moje ukochane RMF Classic w tym grudniowym okresie gra takie piosenki przez całą dobę... uwielbiam ten repertuar; słucham ich od wielu lat. Z czasu bożonarodzeniowego ta muzyka to chyba mój ulubiony element "wystroju".
 I chyba przez ten klimat i ja jednak troszkę... skusiłam się na motywy świąteczne ;)


W tym poście prezentuję kilka moich prac - świątecznych i nie-świątecznych... oraz prezentuję wyniki moich wypieków ;)

I'm listening :) to Christmas and winter songs all the time.
My beloved RMF Classic in December plays such songs day and night. I love their repertoire; I've been listening to them for many years. In Christmas time this music is probably my favourite part of all the preparations and atmosphere.
And perhaps because of this climate... I yielded to some Christmas motifs ;)

In this post I'm presenting some of my works - Christmas and non-Christmas... and some of my baking attemtps ;)

piątek, 7 grudnia 2018

Zimowa sikorka

Wszędzie wokół w blogowym świecie mnóstwo świątecznych tematów, ozdób, karteczek, prezentów...
A ja - jak co roku - nie umiem Bożego Narodzenia umieścić w swoich pracach.
I tak ogólnie - lubię patrzeć jak inni przygotowują się do tych świąt, lubię widzieć jak ozdabiają domy i choinki, albo kupują prezenty... A ja... stoję obok i podziwiam :)
Dobrze mi z tym :) Co roku czekam tak na święta.
Bardzo możliwe, że to się zmieni kiedy moja córeczka podrośnie i zaczniemy wierzyć w Mikołaja ;) 
Everywhere around in the bloggers' world there are so many Christmas decorations,  cards, gifts...
I - like every year - somehow can't put Christmas in my works.
Generally I like watching others preparing for this time, I like seeing them decorate thair houses and trees, I like lookig at people buying presents... And me?... I stand nearby and admire :)
I feel ok with this :) Every year I wait for Christmas like this.
It's very possible it'll change when my daughter grows up and we start believing in Father Christmas ;)


Dziś temat jesienno-zimowy - sikorka, trochę śniegu, gałązka głogu (jeśli źle rozpoznałam drzewo, to mnie poprawcie; nie jestem w tym dobra :)).
Pudełeczko trafiło już w ręce nowej właścicielki - Ani z Sowiarni >>klik<< :) Jej praca najbardziej spodobała mi się w moim wyzwaniu w Szufladzie, a to właśnie była nagroda.
Today - some autumn and some winter... a tit, snow, a branch of a hawthorn (if I haven't recognized the tree properly, correct me; I'm not good at it :))
 The box has already got to its new owner - Ania from Sowiarnia >>click<< :) I liked her work most in my art challenge in Szuflada, and this was the prize.

czwartek, 29 listopada 2018

Aurora Borealis

Aurora borealis... Światła Północy...
Czyli zorza polarna...
Taki temat (wyzwaniowy w Szufladzie) zainspirował mnie do sięgnięcia po akwarele :)

The aurora borealis... The Northern Lights...
Such a topic (an art challenge in Szuflada) inspired me to use my watercolors... :)


niedziela, 25 listopada 2018

Tsundoku

Skąd ten tytuł? :) O tym poniżej, dotyczy jednego ze zdjęć.
Why such a title? :) I'll tell you below, it refers to one of the photos.


Zorientowałam się ostatnio, że mam kilka prac do pokazania; zdjęcia czekają na dysku, pudełka w większości już dawno są w rękach nowych właścicieli, ale jakoś... ciągle "coś".
Z drugiej strony - są takie okresy w roku, kiedy zdecydowanie ciężej sięgnąć mi po pędzel i farby, pomysłów brak, ogólnej chęci w sumie do czegokolwiek też... Wtedy cieszę się, że mam schomikowane fotki - motywują mnie, żeby odkurzyć bloga ;)
I've realized that I have some works to show; the photos are waiting on my drive, most of the boxes have gone to their new owners, but somehow... there's always "something."
On the other hand - there are periods during a year that it's so difficult for me to take my brushes and paints, I have no ideas and generally I feel like doing nothing... Then I'm happy I have some stashed photos - they motivate me to dust my blog off ;)

Chciałabym się także pochwalić wygraną Candy na blogu Składzik Zapomnianych Marzeń >>> klikacje i odwiedzajcie :)
Alicji dziękuję za wspaniałą paczkę i za inspirację na babeczki, z przyjemnością spróbuję zrobić muffiny na święta :)


piątek, 16 listopada 2018

Jesienna zaczytana akwarela

... Listopad mija mi wyjątkowo szybko...
Już połowa za nami.
Ewa rośnie, zmienia się, właśnie dotarło do mnie że już prawie od miesiąca sama chodzi i biega :) Jest już na etapie, kiedy upatruje sobie różne rzeczy (np. lampkę, dysk przenośny, pędzel, puszkę z lakierem, solniczkę, tubkę z kremem) i głośno domaga się, żeby jej je podać. Oczywiście nie mogę jej dać takich przedmiotów... co kończy się niezadowoleniem i krzykami... Ech...
Wieczorami -w ramach odpoczynku - czasem udaje mi się coś zmalować. Przez kilka dni powstawała taka praca:


...November is passing extremely fast - at least for me.
...Its half is over...
My Eve is growing, changing... I've just realized it's been about a month since she started walking and running. Now she often looks at something (e.g. a can of varnish, a salt cellar, a lamp, a mobile hard drive, a brush, a tube of cream) and demands it, she wants me to give it to her... Of course I can't give her such things, which usually ends up in her discontent and cries...
In the evenings - to relax - sometimes I try to paint something. I painted this picture for some evenings...

sobota, 10 listopada 2018

Wróżki

Witajcie :)
Dziś chciałabym pokazać pudełeczko z wróżkami. Grafika to ilustracja autorstwa Arthura Rackhama (papier od ITD Collection).
Oraz... zaprosić na moje gościnne wyzwanie na blogu Szuflady, gdzie to pudełko jest jedną z inspiracji :) Na swój gościnny występ zaproponowałam Wyzwanie Skrzydlate.

Hi everyone :)
Today I'd like to show a box with faeries. The picture is an illustration by Arthur Rackham (the paper comes from ITD Collection).
And... I'd like to invite you to my art Challenge in Szudlada, where this box is one of the inspirations. I'm a guest designer there and I decided to present Challenge with wings :)

poniedziałek, 5 listopada 2018

Wymianka :)

Dziś chwalę się! :)
W ramach wymianki dostałam od Ani >>szycieani.blogspot.com<< lalkę dla mojej Ewy :)
Ania szyje cudne rzeczy dla dzieci: misie, lalki, sówki, zajączki, i przeróżne zabawki...

Today I'm showing off ;)
I had a handmade exchange with Ania >>szycieani.blogspot.com<< and I got a doll for my daughter :)
Ania makes wonderful things for children: teddies, dools, owls, bunnies and various toys...

wtorek, 30 października 2018

Choruję

Choruję...
Na co?
Na chęć tworzenia, ozdabiania, malowania... ;)

Ostatnio w nocy śnię o kolorach i wzorach papierów i serwetek...
Gdy obieram warzywa na obiad, myślę o pudełkach, które na mnie czekają...
Podczas sprzątania zastanawiam się co dalej naszkicować, co namalować...

Pomysłów nie brak. Głowa mi od nich puchnie.
Ale czasu... - tak... czasu brak.
Niby jestem teraz "tylko" kurą domową...
Ale bywa, że przeczytanie dwóch stron powieści (bez przerw) graniczy z cudem... ;)

W tym poście pokazuję co takiego powstało w październiku...
Uwaga! Duuuużo zdjęć w tym poście :) 

I'm ill...
What with?
With the desire to paint, decorate, create... ;)
I've been dreaming about napkins and papers at night...
When I prepare vegetables for dinner I think about wooden boxes waiting for me...
When I clean the flat I wonder what to sketch/paint next...
It's not that I don't have ideas. I do. My head is swollen with them.
But time... I don't have time.
It seems I'm only a "housewife" now...
But the reality is... sometimes it's impossible to read two pages of a novel (without any innteruption) :)
In this post I'm showing what I've made/done in October.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...